9 czerwca (piątek) o godz. 20.00 startuje 60. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. Poza Dodą na scenie legendarnego amfiteatru podczas koncertu "Od Opola do Opola" pojawi się m.in. Marina Łuczenko-Szczęsna. Kilkanaście godzin przed swoim występem, piosenkarka zdradziła w "Pytaniu na śniadanie" trzymając na kolanach towarzyszącą jej na festiwalu suczką Nalę, że jej debiut na opolskiej scenie jest dla niej ważny ze względu na kilka aspektów - w tym prywatny.
Marina Łuczenko-Szczęsna nigdy nie występowała w Opolu. Nie ukrywa, że czuje z tego powodu stres i ekscytację, o czym opowiedziała Mateuszowi Szymkowiakowi. Dlaczego ten występ jest dla niej taki ważny? Wokalistka przygotowała dla fanów specjalną niespodziankę. "To będzie mój debiut i również premiera nowego utworu właśnie na scenie w Opolu. Ogromne emocje. Przede wszystkim, że jest to 60-lecie tak epickiego festiwalu. Po drugie jest to moje 25-lecie działalności artystycznej" - przyznała Marina i pozwoliła sobie na wątek prywatny. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że pierwsza randka piosenkarki z Wojciechem Szczęsnym miała miejsce 09.06.2013 roku.
Dodatkowo właśnie dzisiaj mija równe dziesięć lat od pierwszej randki z moim wtedy przyszłym mężem. Cała moja rodzina jest z nami. Mój synek, moi rodzice i mąż mnie dzisiaj będzie wspierał, co jest nieczęste, bo zawsze ma pracę. Akurat się idealnie zdarzyło, że ma tydzień wolnego, więc super - wyznała Marina w programie śniadaniowym TVP2.
Pierwszego dnia na deskach opolskiego festiwalu zabrzmią największe przeboje, a poza Mariną, wystopią m.in.: Viki Gabor,Golec uOrkiestra, Zakopower, Lombard, Trubadurzy, Pectus, Wanda i Banda, Universe, Krzysztof Jaryczewski, Gromee oraz zwycięzca "The Voice of Poland" - Dominik Dudek. Widzowie widowiska będą też świadkami recitalu Dody. Później odbędzie się koncert debiutantów, którzy walczą o nagrodę Anny Jantar. Do rywalizacji stanie: Konrad Baum, Magda Bereda, Ewa Novel, Felivers, Jan Majewski, Ada Szulc, Klaudia Kowalik, Kamil Jachyra, Karolina Fryt i Martyna Wójcik.
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Rozenek tak urządziła biuro w nowej willi. W takiej przestrzeni aż chce się pracować
James Van Der Beek 26 stycznia dodał ostatni wpis. To, co napisał, wyciska łzy