James Van Der Beek 26 stycznia dodał ostatni wpis. To, co napisał, wyciska łzy

James Van Der Beek nie żyje, o czym media dowiedziały się 11 lutego 2026 roku. Aktor aktywnie prowadził profil na Instagramie. Jego ostatni wpis był bardzo poruszający i rodzinny.
James Van Der Beek
https://www.instagram.com/vanderjames/

James Van Der Beek spełniał się jako aktor, pisarz, mąż i ojciec. Wiele razy podkreślał, jak ważną część w jego życiu zajmuje rodzina. Dziś wiemy, że gwiazdor "Jeziora marzeń", "Żyć szybko, umierać młodo", "Długiego, wrześniowego weekendu" oraz "Nie zadzieraj z zołzą spod 23" opuścił najbliższych i fanów. Jeszcze dwa tygodnie temu mogliśmy zaobserwować jego aktywność na Instagramie.

Zobacz wideo Narożna wychowuje córkę. To jest kluczowe

James Van Der Beek pokazał wzruszający kadr przed śmiercią. Chodzi o rodzinę

Aktor opiekował się szóstką dzieci razem z żoną Kimberly Brook. Jedna z córek obchodzi urodziny tego samego dnia, co ojciec gwiazdora, czyli James William Van Der Beek. Aktor zaznaczył ten fakt w obszernym poście na Instagramie, publikując fotografię z córką, a następnie dziewczynki z dziadkiem.

"Mój tata i moja córka obchodzą dziś urodziny. Na początku myślałam, że to jedyne, co ich łączy – wydawali mi się tacy różni. Ale z czasem, kiedy oboje coraz bardziej pokazujecie światu, kim naprawdę jesteście, zaczęłam dostrzegać w Was to samo – otwarte, ciepłe, kochające i łagodne serce. Widzę troskę i oddanie, którymi obdarzacie tych, których kochacie najbardziej. Widzę tę samą wodnikową kreatywność i oryginalność, to nieszablonowe podejście do świata" - napisał James Van Der Beek 26 stycznia.

We wpisie dodał, że obecność tej dwójki sprawiała, że jego życie było lepsze. Wyraził tym samym w poście wdzięczność za córkę i ojca i zaznaczył, że ich bardzo kochał. 

James Van Der Beek mógł liczyć na wsparcie rodziny. Walczyli do ostatniego momentu

Gwiazdor chorował na nowotwór jelita grubego, o czym wiedzieli jego bliscy i media, gdyż sam zainteresowany opowiadał o chorobie w wywiadach. Uruchomił nawet zbiórkę na leczenie onkologiczne, dzięki której zdobył niezbędne fundusze. Wiemy, że podczas całego okresu choroby żona aktora stała się głową rodziny. Była nie tylko matką, ale i pielęgniarką męża, co bardzo doceniał.

Gwiazdorowi zależało na tym ponadto, aby dzieci nie widziały każdego etapu choroby. - Chciałem je chronić przed widokiem mojego bólu, stresu, ale zrozumiałem, że są w stanie się z tym zmierzyć. Mają w sobie tę odporność psychiczną i mogą dalej ją rozwijać - wspominał w "Today".

Więcej o: