3 czerwca Dawid Podsiadło opublikował teledysk do nowej piosenki "Na błysk". "Inspirowany jest scenami z mojego życia, kolażem słodkiego i gorzkiego smaku relacji. Szybko wyświetlił nam się w głowie film 'Eternal Sunshine of the Spotless Mind', gdzie bohater próbuje te bolesne fragmenty swojej historii usunąć. Jako że nam się te dwie historie łączą, to zrobiliśmy w teledysku tribute do tego filmowego dzieła" - czytamy w opisie teledysku. Piosenkarz nie ukrywał, że niektóre fragmenty powstały z pomocą sztucznej inteligencji. W komentarzach zawrzało. Teraz Podsiadło opublikował oświadczenie.
"Ciebie Dawid też można zastąpić AI. Strasznie przykra sprawa", "Dziś używasz AI w produkcji teledysku, a jutro AI będzie śpiewać za ciebie, Dawid. Kręcisz bata na samego siebie i innych artystów" - pisali internauci pod najnowszym teledyskiem piosenkarza. 5 czerwca na jego profilu pojawił się obszerny komentarz w tej sprawie. "Dzięki wielkie za głośny odzew na nasz teledysk, obiecuję, że wszystko czytam i doceniam poświęcony czas" - zaczął.
Następnie przeszedł do wyjaśnień. "Zdaję sobie sprawę, że przez skalę mojej działalności, to pewnie ten moment i właśnie ten teledysk może stać się dla wielu odpowiednią przestrzenią do wymiany kolejnych zdań na temat obecności AI w sztuce. Fajnie, bo to ważny i aktualny temat, a nasz projekt nie jest pierwszym ani zapewne nie ostatnim, który z niego skorzysta. (...) Żebyśmy mieli tutaj jasność. Nad tym klipem pracowaliśmy ekipą prawie 40 osób, przez miesiąc, zrealizowaliśmy zdjęcia z aktorami w kilkudziesięciu lokalizacjach, a całość teledysku zmontowaliśmy z rzeczywistych ujęć nakręconych kamerą (klimatycznym starym VHS)" - czytamy. Na dowód pokazał kilka ujęć zza kulis. To jednak nie wszystko.
W tym samym wpisie Podsiadło zwrócił uwagę, że AI zostało użyte jako jedno z narzędzi w procesie postprodukcji. "Po zamknięciu montażu, zgodnie z wymyślonym przez nas scenariuszem, użyto go w celu dodania efektów, które korespondowały z założeniem artystycznym (tj. odniesieniami do treści filmu 'Zakochany bez pamięci' + tekstu piosenki o modyfikacji wspomnień)" - tłumaczył.
"Tu działa dokładnie ta sama logika jak w każdej innej postprodukcji wideo stosowanej od lat w naszych klipach - różne technologiczne efekty pomagają nam coś wyrazić, a do ich tworzenia zawsze zapraszamy totalnych zawodowców w swoich dziedzinach. Tym razem poprosiliśmy ich o użycie AI, bo chcieliśmy surrealistycznych słoni idących kładką - i je mamy. Inna sprawa to, czy się komuś taki pomysł podoba, bo przecież nie wszyscy lubimy te same rzeczy - nam się akurat spodobał" - dodał na zakończenie. Całe oświadczenie znajdziecie w naszej galerii.
Huczało o Englert jeszcze przed startem "Tańca z gwiazdami". Po występie wrze w komentarzach
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Jak widzowie ocenili Mandarynę w "Tańcu z gwiazdami"? Szok. "Pozostawiła zgliszcza!"
Pogrzeb Jana Frycza. Tłum artystów żegna wybitnego aktora
Katarzyna Grochola komentuje dramę, mówiąc o "botach". Joanna Jabłczyńska nie wytrzymała
Dominika Chorosińska robiła "hau, hau" w Sejmie i wywołała burzę. Teraz znów zabrała głos
Tatiana Okupnik odbiera pracę Blue Café, bo śpiewa te same piosenki? Kąśliwa uwaga lidera grupy
Poruszający moment na pogrzebie Jana Frycza. Tak pożegnały go dzieci
Zawrzało po debiucie Wieniawy w "Tańcu z gwiazdami", a ja widzę jeden problem. Czy na to liczył Miszczak?