Trzepiecińska i Dedek znowu razem. Po latach ujawniają prawdę o "Rodzinie zastępczej"

Joanna Trzepiecińska i Tomasz Dedek przez dekadę odgrywali małżeństwo w "Rodzinie zastępczej". Po latach pojawili się razem na ekranie w "halo tu polsat". To ujawnili o pracy na planie popularnej produkcji.
Trzepiecińska i Dedek znowu razem. Po latach ujawniają prawdę o 'Rodzinie zastępczej'
Fot. KAPIF.pl

"Rodzina zastępcza" przed laty była jednym z najchętniej oglądanych seriali. Śledziliśmy w nim losy wielodzietnej rodziny Kwiatkowskich, których sąsiadami byli Alutka i Jędrula Kosoniowie. W rolę ekscentrycznej poetki wcielała się Joanna Trzepiecińska, a jej męża grał Tomasz Dedek. Aktorzy po latach spotkali się w "halo tu polsat", a widzowie mogli zobaczyć, jak dziś wygląda serialowe małżeństwo. Wspominali o pracy na planie "Rodziny zastępczej" i to ujawnili. 

Zobacz wideo Aleksandra Szwed zdradziła największą tajemnicę "Rodziny zastępczej". "Było osiem Śliniaków, ciężko było zastąpić pierwszego"

Joanna Trzepiecińska i Tomasz Dedek znowu razem

Małżeństwo Kosoniów pojawiło się w "Rodzinie zastępczej" w 2000 roku, a ich perypetie mogliśmy oglądać do końca trwania serialu. Joanna Trzepiecińska miała ostatnio okazję gościć w "halo tu polsat", ale nie spodziewała się, że na kanapie obok niej zasiądzie jej serialowy mąż, Tomasz Dedek. Aktorzy serdecznie się ze sobą przywitali i nie ukrywali zadowolenia ze spotkania. Prowadzący zapytali o ich wspomnienia z czasu nagrywania serialu. Oboje zgodnie przyznali, że to był "bardzo dobry czas". - Takie stwierdzenie uknuliśmy, że mieliśmy dużo szczęścia, że robiliśmy ten projekt, bo pracowało nam się fajnie, prawda? - mówił z uśmiechem aktor, na co przystała jego serialowa żona. - Myśmy się bardzo wszyscy lubili, więc tam nigdy nie dochodziło do żadnych konfliktów - dodała Trzepiecińka. 

 

Zapytali Joannę Trzepiecińską i Tomasza Dedka o powrót "Rodziny zastępczej". Aktorka zwróciła uwagę na pewien problem

Joanna Trzepiecińska przyznała, że spotyka się z miłymi komentarzami pod swoim adresem. - Wielką przyjemność sprawia mi, gdy ktoś podchodzi i mówi: "pani była osobą mojego dzieciństwa" (...). Nasza praca ma komuś służyć, a jeśli się nas pamięta, to znaczy, że służyła dobrze - mówiła. - Byliśmy w domach milionów ludzi przez dziesięć lat, tak że ciężko mieć do nich pretensje, że traktują nas bardzo osobiście i przyjacielsko - dodał aktor. 

W programie padło również pytanie o powrót "Rodziny zastępczej". Trzepiecińska zaznaczyła, że nie wzięłaby udziału w kontynuacji i zwróciła uwagę na to, że na rynku jest niewiele ról dla dojrzałych kobiet z charakterem. - Nie ma serialu, który pokazywałby postaci już starszych ludzi (...), jakiejś babci-wariatki na przykład, nieco szalonej i trochę oderwanej od świata - przyznała. Aktorzy zgodnie jednak stwierdzili, że produkcja ukazująca losy Alutki zderzonej z realiami dorosłego wieku miałaby szansę na powodzenie. 

Więcej o: