Miszczak śmiał się z ramówki TVP: Widziałem długi czerwony dywan, ale pusty. Jest reakcja Syguta

- Po co to w ogóle organizować, skoro nie ma co pokazać - stwierdził Edward Miszczak, komentując jesienną ramówkę TVP. Dyrektor programowy Polsatu nie oszczędził konkurencji, ale jego słowa nie pozostały bez odpowiedzi. Tomasz Sygut przypomniał o wynikach oglądalności i liczbie gwiazd, które pojawiły się na konferencji TVP.
Tomasz Sygut, Edward Miszczak
Kapif

Jesienna ramówka największych polskich stacji telewizyjnych to nie tylko prezentacja nowych programów, seriali i gwiazd, ale, jak się okazało, także okazja do uszczypliwych komentarzy pod adresem konkurencji. Podczas spotkania prasowego "halo tu polsat" Edward Miszczak odniósł się do konferencji ramówkowej Telewizji Polskiej, która odbyła się 3 września. Dyrektor programowy Polsatu nie szczędził przy tym krytycznych uwag pod adresem publicznego nadawcy.

Zobacz wideo Miszczak próbował podkupić Rozenek do "Tańca z gwiazdami"? Gwiazda mówi o swoich telewizyjnych marzeniach

Edward Miszczak uderzył w ramówkę TVP. "Po co to w ogóle organizować, skoro nie ma co pokazać"

Edward Miszczak, który od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych osób polskiego rynku telewizyjnego, nie ukrywał swojego sceptycyzmu wobec organizowania przez TVP dużego wydarzenia promującego jesienną ofertę stacji. Dyrektor programowy Polsatu zwrócił uwagę przede wszystkim na to, jak wyglądał czerwony dywan podczas wydarzenia. Przypomnijmy, że na nim pojawili się m.in. Artur Barciś, Katarzyna Zielińska, Daniel Olbrychski, Anna Dereszowska, Olaf Lubaszenko, Barbara Kurdej-Szatan, Kuba Badach, Emilia Komarnicka i Mikołaj Roznerski.

Widziałem wczoraj długi czerwony dywan, ale pusty i myślałem, po co to w ogóle organizować, skoro nie ma co pokazać. A Polsat coraz więcej ma gwiazd i coraz więcej tych gwiazd przychodzi do naszego programu

- powiedział Miszczak. Nie była to zresztą jedyna uszczypliwość skierowana w stronę konkurencji. Miszczak odniósł się również do prezenterek pogody, porównując sposób prezentowania tego segmentu w Polsacie i innych stacjach. Podkreślił, że pogodynki Polsatu nie muszą, jego zdaniem, korzystać z tego, co określił mianem "tanich sztuczek". 

Dyrektor TVP odpowiada Edwardowi Miszczakowi. Wymowne słowa o ramówce

Na słowa Miszczaka odpowiedział Tomasz Sygut, dyrektor generalny spółki Telewizja Polska. Jego wpis miał zupełnie inny ton. Zamiast polemiki z dyrektorem programowym Polsatu skupił się przede wszystkim na wynikach oglądalności oraz premierach, które znalazły się w jesiennej ofercie TVP. W swoim komentarzu podkreślił, że początek sezonu telewizyjnego jest dla stacji bardzo udany.

Bardzo łaskawie zaczęła się dla nas telewizyjna jesień. Cieszą zwłaszcza wyniki nowości. "Felicita" ponad 1,2 mln widzów! Znakomity wynik spektaklu "Król Maciuś Pierwszy" (średnio pół mln)

- wyliczał na Instagramie. "Bardzo dobry start 'Gry z Cieniem' oraz programu 'Europa da się lubić'. A przecież to dopiero początek" - przekazał 8 września. 

W dalszej części swojego wpisu przedstawiciel TVP zaznaczył, że stacja dopiero rozpoczyna jesienną ofensywę programową. Wśród nadchodzących pozycji wymienił między innymi rozgrywki piłkarskie oraz nowe produkcje. "Dzisiaj rusza Liga Mistrzów, za chwilę "SOR" (zobaczycie, takiej produkcji w Polsce jeszcze nie było!), a na TVP VOD "Słoneczna". "Poza ciszą". No i w końcu kultowe "Ranczo". Widzimy się" - dodał, nie kryjąc ekscytacji.

Sygut odniósł się również bezpośrednio do kwestii liczby gwiazd, która stała się jednym z elementów sporu po wypowiedzi Miszczaka. W swoim wpisie zaznaczył, że podczas konferencji ramówkowej pojawiło się bardzo wielu przedstawicieli świata telewizji i show-biznesu.

PS. Zdjęcie z konferencji ramówkowej, na której pojawiło się blisko 200 gwiazd (info dla tych, których nie było, ale postanowili się wypowiedzieć). Robimy swoje

- podsumował Sygut.

 
Więcej o: