Górniak zerwała współpracę z TVP. Stacja wydała oświadczenie

Edyta Górniak nie kryła emocji po swoim występie w Białych Błotach. Problemy techniczne podczas koncertu sprawiły, że wokalistka zdecydowała się zrezygnować z kolejnych zaproszeń od TVP. Teraz stacja odniosła się do sytuacji.
TVP, Edyta Górniak
Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.pl, Kapif

Edyta Górniak zdecydowała się zrezygnować z kolejnych zaproszeń do Telewizji Polskiej po swoim sobotnim występie w Białych Błotach. Wokalistka nie kryła rozczarowania organizacją koncertu wieńczącego trasę "Lato z Radiem i Telewizją Polską". Jak przekazała w mediach społecznościowych 6 września, jednym z problemów był niewłączony mikrofon przed jej wyjściem na scenę. "Jest mi tak przykro, że nie potrafię nawet tego wyrazić. (...) Po tym, co działo się za kulisami, a także na scenie i na antenie, oficjalnie rezygnuję z najbliższych zaproszeń od Telewizji Polskiej. Na taką ilość zaniedbań i brak profesjonalizmu nigdy nie będzie mojej zgody" - napisała Edyta Górniak. Teraz jej deklaracja wywołała reakcję Telewizji Polskiej.

Zobacz wideo Folwarska widziała dokument Górniak. Wspomniała o jej problemach prywatnych

TVP przeprasza Edytę Górniak po koncercie. "Zdarzenie nie powinno mieć miejsca"

Stacja postanowiła odnieść się do zarzutów wokalistki i wyjaśnić, co było przyczyną problemów podczas jej występu. W przesłanym mediom komunikacie Telewizja Polska przyznała, że podczas koncertu doszło do błędu technicznego. Do wokalistki skierowano również bezpośrednie przeprosiny.

Przepraszamy Edytę Górniak za sytuację, do której doszło podczas jej występu w ramach koncertu "Lato z Radiem i Telewizją Polską". Zdarzenie było wynikiem błędu technicznego związanego ze sprzętem i nie powinno mieć miejsca

- napisano w oświadczeniu przesłanym redakcji Onet.

TVP odpowiada Edycie Górniak. Stacja wydała oświadczenie

W tym samym oświadczeniu TVP poinformowała, że sprawa jest obecnie analizowana przez osoby odpowiedzialne za realizację wydarzenia. Stacja podkreśliła, że nie chce, aby pojedynczy incydent wpływał na ocenę pracy całego zespołu zaangażowanego w przygotowanie koncertu.

Okoliczności incydentu są szczegółowo wyjaśniane z zespołem odpowiedzialnym za realizację wydarzenia. Była to jednostkowa sytuacja, która nie powinna przesłaniać profesjonalnej pracy setek osób zaangażowanych w przygotowanie i realizację całego wydarzenia

- czytamy. "Bezpieczeństwo artystów oraz najwyższe standardy realizacji wydarzeń pozostają dla Telewizji Polskiej priorytetem" - podsumowała stacja. Na tę chwilę nie wiadomo, czy stanowisko stacji wpłynie na decyzję Edyty Górniak dotyczącą przyszłej współpracy z TVP

Więcej o: