Napiwki dzielą Polaków. Mówi, jaka jest różnica między Polską a USA

Kaeyra dołączyła do grona gwiazd, które podzieliły się swoją opinią na temat dawania napiwków. Co powiedziała naszemu reporterowi Marcinowi Wolniakowi? Zobaczcie, jakie ma podejście do tej kwestii.
Kaeyra
FOT. KRZYSZTOF KOCH / Agencja Wyborcza.pl, Kapif

Mateusz Gessler wywołał dyskusję po tym, jak wyznał, że napiwki powinny być obowiązkiem. Jego słowa do tej pory są szeroko komentowane, także przez inne gwiazdy. O tej kwestii porozmawialiśmy z Kaeyrą, która pojawiła się nie tylko w Kielcach 30 sierpnia podczas koncertu Przebój Lata Radia ZET i Telewizji Polsat, lecz także jest uczestniczką nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Jakie ma zdanie? 

Zobacz wideo Kaeyra o napiwkach

Kaeyra zabrała głos w sprawie napiwków. Tak robi w Polsce

Karolina Baran, bo tak się nazywa wokalistka, urodziła się w Chicago, jest córką polskich imigrantów. To właśnie za oceanem rozwijała swoją karierę. W pewnym momencie podjęłą jednak decyzję, że chce spróbować swoich sił w Polsce. Z racji tego, że tyle lat mieszkała w USA, Marcin Wolniak zapytał ją o to, jak tam wygląda kwestia napiwków. Kaeyra w rozmowie z Plotkiem opowiedziała, że w Stanach Zjednoczonych ich zostawianie jest niemal obowiązkowym elementem korzystania z usług. - W Ameryce to jest podstawa. Musisz dać 20 procent, bo inaczej bardzo źle na ciebie patrzą - powiedziała polsko-amerykańska wokalistka. 

Z takim właśnie przekonaniem wokalistka przyjechała do Polski. Początkowo niemal wszędzie zostawiała 20-procentowy napiwek. Dopiero z czasem dowiedziała się, że w Polsce nie ma takiego obowiązku, a wysokość napiwku zależy przede wszystkim od uznania klienta. Mimo że poznała różnice w zwyczajach dotyczących napiwków, nie zrezygnowała z ich dawania. Jak podkreśliła, lubi w ten sposób doceniać osoby, które wykonują swoją pracę.

Później dowiedziałam się, że tak nie jest, ale nadal bardzo lubię dawać jakiś napiwek. Myślę, że ludzie ciężko pracują i jak mogę dać, to zawszę chcę

- przyznała.

Katarzyna Bosacka odpaliła się po słowach Gesslera

Ze słowami Mateusza Gesslera nie zgadza się m.in. Katarzyna Bosacka. Ekspertka po jego wypowiedzi umieściła obszerny komentarz, w którym przedstawiła swoje stanowisko. "Mateusz Gessler powiedział ostatnio, że napiwki klienci powinni zostawiać nawet wtedy, gdy serwis doliczony jest do rachunku" - zaczęła w mediach społecznościowych.

Szczerze? Rozumiem trudny biznes restauracyjny, obserwuję ciężką pracę szefów kuchni od lat, podpatruję nowe trendy, szukam inspiracji, podziwiam zaangażowanie niektórych kelnerów, mam wielu przyjaciół restauratorów, ale - choć zdanie Mateusza szanuję - to jednak się z nim nie zgadzam

- przekazała za pośrednictwem Instagrama. Co jeszcze napisała? Zobaczcie: Bosacka wściekła się po słowach Gesslera o obowiązkowych napiwkach. "Do szewskiej pasji mnie doprowadza..."

Więcej o: