Oskar Szafarowicz to 25-letni działacz młodzieżówki PiS. W kwietniu 2023 roku, a więc jeszcze za czasów rządów PiS, głośno było o tym, że dostał pracę w banku PKO BP (był zatrudniony jako specjalista w "obszarze prezesa zarządu, pionie zarządzania personelem, w biurze zarządzania wartością pracownika, w zespole planowania i sprawozdawczości". Później został przeniesiony na stanowisko "specjalisty ds. rekrutacji"). W tym samym roku razem z Mironą Hołdą zaczął prowadzić program "Hity w sieci" w Telewizji Republika. Okazuje się, że program znika, ale sam zainteresowany już zapowiada nowy projekt.
5 września na X pojawiła się informacja, że program Oskara Szafarowicza, który polegał na subiektywnym omawianiu bieżących wydarzeń, znika z anteny. "Po ponad trzech latach wspaniałej przygody na antenie TV Republika czas powiedzieć wam dziękujemy i do zobaczenia! (...) To nie koniec - śledźcie nas, bo jeszcze wiele przed nami" - mogliśmy przeczytać.
Wirtualne Media skontaktowały się teraz z Szafarowiczem, by zapytać go o plany dotyczące zawodowej przyszłości i dowiedzieć się, dlaczego "Hity w sieci" zniknęły z Republiki. Działacz młodzieżówki PiS zapewniał, że również miał wpływ na tę sytuację. "To była wspólna decyzja o tym, że ten format 'wyczerpał się' i będziemy szukali innej możliwości, żeby sprostać oczekiwaniom, zadowolić naszych wiernych widzów" - czytamy.
Portal wprost zapytał, co oznacza sformułowanie, że "format się wyczerpał". Niestety, 25-latek odpowiedział bardzo lakonicznie. "Widzowie dawali nam znać, że chcą nas jeszcze więcej, jeszcze częściej i chcemy tę formułę poszerzyć". Dodał, że razem z Mironą Hołdą, z którą współprowadził "Hity w sieci", szuka "najlepszego formatu". Zapytany o to, czy ten format nadal będzie realizowany w Republice, a może w innym prawicowym medium, znów odpowiedział wymijająco, że niebawem ogłosi nową decyzję, a Republiki nie wyklucza ze swojego zawodowego życia, bo jest "związany z tą wspólnotą, z Klubami 'Gazety Polskiej'".
Wirtualne Media podają, że według pogłosek "Hity w sieci" mogły zniknąć z anteny Republiki przez problemy finansowe stacji i mogły mieć związek "z napięciami wokół opóźnień w wypłatach dla części współpracowników i twórców". Szafarowicz stoi jednak po stronie telewizji Tomasza Sakiewicza i twierdzi, że takie doniesienia nie są prawdziwe. "Nie wiem, o czym pan mówi. Nic takiego nie słyszałem. W moim przypadku absolutnie nie było takich sytuacji. Wiem, że konkurencja Republiki wypuszcza takie plotki, ale najniższe pobudki chyba nimi kierują" - zapewniał.
Warto w tym miejscu jednak przypomnieć, że Telewizja Republika co chwila organizuje kolejne zbiórki od widzów. Zbierano m.in. na wóz transmisyjny i transmisje z USA. Ostatnio pracownicy stacji prosili widzów o dwa mln zł na koncesję. Ponadto Miłosz Kłeczek podczas odcinka swojego programu "Miłosz Kłeczek Zapraszam" narzekał, że widzowie ociągają się z datkami. - Słabo, fatalnie. Ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla Telewizji Republika... Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy - biadolił na antenie.
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Zabiła troje dzieci, a sąd podjął szokującą decyzję. Teraz prawnik Clancy ujawnia szczegóły procesu i apeluje do Trumpa
Nie żyje Miss Austrii. Miała 22 lata
Gozdyra nie miała litości dla szczekającej posłanki PiS. Tak ją podsumowała
Tyle kosztuje obiad u Rydzyka. Ceny mogą zaskoczyć
"Jestem w ciąży". Schreiber ogłosiła ciążę, chociaż w niej nie jest. Tym nagraniem rozjuszyła internautów
Helena Englert walczy o więcej niż wygrana "Tańca z gwiazdami". "To nie jest sytuacja do pozazdroszczenia"
Polityk PiS wprawił w osłupienie dziennikarza TVN. Działanie z podstawówki go przerosło
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit