Dominika Chorosińska (wcześniej Figurska) dała się poznać jako aktorka "M jak miłość", a później polityczka PiS, która pełniła funkcję ministerki kultury i dziedzictwa narodowego w "dwutygodniowym rządzie" Mateusza Morawieckiego. Chorosińska znana jest z kontrowersji, a internauci często wytykają jej hipokryzję (m.in. dlatego, że była twarzą kampanii "Wierność jest sexy", chociaż zdradzała męża, a owocem jej romansu jest jedno z jej dzieci). Teraz znów jest głośno o Chorosińskiej. Wszystko dlatego, że szczekała w Sejmie podczas przemówienia Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jej zachowanie ostro skomentowała Agnieszka Gozdyra.
Przypomnijmy, że Chorosińska po swoim skandalicznym wystąpieniu, podczas którego robiła "hau, hau", opublikowała na X wpis. Zamiast jednak przeprosić, brnęła w kolejne absurdy. "Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka" - napisała
Jej zachowanie skomentowało już wielu. Teraz szerzej na zachowanie posłanki odpowiedziała Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka Polsatu na Instagramie opublikowała nagranie, w którym skrytykowała Chorosińską - Kiedy mówią ci, że posłowie to wybrańcy narodu - zaczęła sarkastycznie dziennikarka Polsatu, pokazując nagranie ze skandalicznym zachowaniem posłanki PiS, na którym ta szczeka. - Albo kiedy mówią ci, że posłowie to reprezentanci narodu - dodała i pokazała kolejne nagranie, tym razem takie, na którym widać, jak Chorosińska przeszkadza podczas obrad Sejmu i krzyczy "żałosne" oraz "kompromitacja", ostentacyjnie żując przy tym gumę.
A potem widzisz Dominikę Chorosińską i myślisz sobie, czy ona aby na pewno mnie reprezentuje? I przypominasz sobie, że była ministrą kultury... przez dwa tygodnie. Ale była
- podsumowała gorzko Gozdyra.
Dominika Chorosińska jest żoną Michała Chorosińskiego. Przed laty para jednak przechodziła poważny kryzys. Była aktorka miała bowiem romans z dziesięć lat starszym od siebie reżyserem. W kuluarach plotkowano, że zaszła z nim w ciążę. Później wróciła do męża, który też w tym czasie miał romans. Wybaczyli sobie, a Chorosiński uznał dziecko. Co ciekawe, Chorosińska twierdziła, że całe zajście było dla małżonków "zbawienne".
Moim zdaniem kryzysy w małżeństwie są zbawienne. To jest taka istota małżeństwa. Nasze jest bardzo burzliwe i to jest cudowne, bo cały czas jesteśmy wzmocnieni. Do przysięgi małżeńskiej dodałabym jedno zdanie: "będę ci wybaczać zawsze" - opowiadała w "Pytania na śniadanie".
Mimo tak burzliwej przeszłości została twarzą kampanii 'Wierność jest sexy". Kiedy zarzucono jej hipokryzję, broniła się. - Tak. Dostało [mi się - red]. Bo jak "jawnogrzesznica" ma czelność mówić o wierności? Otóż ma czelność, a nawet pełne prawo. Bo zasmakowała jednego i drugiego: życia w czystości, wierności oraz zdrady. I już z doświadczenia wie, co dobre. Więc z pełną świadomością mówię: "wierność jest sexy" - mówiła w śniadaniówce. Jakiś czas temu Chorosińska jako przeciwniczka edukacji seksualnej prowadziła podcast parentingowy. W jednym z odcinków mogliśmy usłyszeć, że "jak nakładać prezerwatywę, to nieprzydatna do życia wiedza". Oprócz tego opowiadała, że kobieta, która zwleka z zachodzeniem w kolejne ciąże, "marnuje czas". - Mam głębokie przekonanie, że kobieta marnuje czas, kiedy mogłaby być w ciąży, a nie jest. Tak, ja teraz marnuję czas - wyznała.
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Kwaśniewska zdradziła, jak mówi do niej mąż. "Musicie to wyciąć"
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Daniel Martyniuk nie chce pracować w zawodzie. Ujawnił, jaką kwotę daje mu mama
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Kuna starła się z widzami w komentarzach. Teraz się tłumaczy. "Parę osób powinno sobie potłuc..."
Córka Cezarego Pazury jest niemal rówieśniczką Edyty. Po latach wyznała, co naprawdę je łączy