28 sierpnia zmarł król Harald V, który przed śmiercią był leczony z powodu niedokrwistości hemolitycznej. Przy norweskim monarsze czuwali najbliżsi - królowa Sonja, książę Haakon oraz księżna Mette-Marit. "Z głębokim smutkiem ogłaszamy dziś śmierć Jego Królewskiej Mości Króla Haralda. Król Harald zmarł spokojnie w szpitalu w piątek, 28 sierpnia, o godzinie 6:35" - poinformowano w poście na oficjalnym profilu norweskiej rodziny królewskiej. 9 września odbyło się ostatnie pożegnanie Haralda V.
W Oslo nie pojawił się król Karol III, który w związku z panującą tradycją, nie bierze udziału w pogrzebach monarchów. Brytyjską rodzinę królewską reprezentują książę William i księżniczka Anna. Wśród żałobników można wypatrzyć również prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, któremu tym razem nie towarzyszyła pierwsza dama. Nie zabrakło także m.in. prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego i prezydenta Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera. W ostatnim pożegnaniu norweskiego króla udział wzięli również pary królewskie z Danii, Szwecji, Jordanii, Hiszpanii oraz Holandii. W Oslo zjawił się również następca japońskiego tronu, książę Akishino wraz z małżonką.
Król Harald V wstąpił na norweski tron 17 stycznia 1991 roku, po śmierci swojego ojca, Olafa V. W ostatnim czasie obowiązki monarchy, ze względu na jego pogarszający się stan zdrowia, przejął jego syn, książę Haakon. W chwili śmierci Haralda V to właśnie on objął norweski tron, co wynika z konstytucji, w której zapisano, że następca tronu obejmuje urząd w chwili śmierci monarchy. 1 września król Haakon złożył przysięgę przed parlamentem. - Przyrzekam i przysięgam rządzić Królestwem Norwegii zgodnie z jego konstytucją i prawami. Tak mi dopomóż Bóg wszechmogący i wszechwiedzący - powiedział nowy król. - Królowa i ja oddajemy się do dyspozycji, aby pełnić służbę dla kraju i narodu. W tej tradycji również ja, jako król Norwegii, przyjąłem dewizę "Alt for Norge" ("Wszystko dla Norwegii" - przyp. red.) - dodał na koniec.
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł
Aneta Kręglicka ma 61 lat i taką sylwetkę. Zdradziła, czego nie je. To nie dla każdego
Obejrzała wywiad z Wojciechowską i "się zagotowała". Słowa prowadzącego ją oburzyły
Kuna starła się z widzami w komentarzach. Teraz się tłumaczy. "Parę osób powinno sobie potłuc..."