W siódmym odcinku "Tańca z gwiazdami" 18 października jurorzy nie byli łaskawi dla Izabeli Kuny. Aktorka otrzymała 37 punktów na 50 (jury miało pięcioosobowy skład za sprawą gościnnego udziału Edyty Górniak). Krytycznych uwag nie szczędziła zwłaszcza Iwona Pavlović, która przyznała Kunie zaledwie sześć punktów. "W końcu punktacja dobrana do jej występu" - napisała w komentarzu jedna z internautek. ""Pani Patrycjo, nie jesteśmy na 'ty'. Pozdrawiam" - zareagowała w odpowiedzi aktorka.
Izabela Kuna w komentarzach na Instagramie odpowiadała także na inne reakcje widzów. Na słowa jednej z osób, że "nareszcie została sprawiedliwie oceniona" odpisała z ironią "Uff". "W końcu adekwatne oceny" - dodał inny internauta. "Dzięki Bogu" - odpowiedziała mu Kuna. Fani "Tańca z gwiazdami" zarzucili aktorce brak dystansu do siebie, a jej reakcje odbiły się w mediach szerokim echem.
O całe zamieszanie Izabela Kuna została zapytana przez portal Kozaczek. - Chyba się nudziłam. Jak ja bym miała odpowiadać na takie hejterskie komentarze, to... Nie, nie, w ogóle nie czytam tego - zaczęła aktorka. - Chyba się nudziłam i tak pomyślałam sobie dla funu, że napiszę tam do jednej pani czy do drugiej (...). No ale okazało się, że to jest dla kogoś tak strasznie ważne, ta moja odpowiedź, że to do dziś mnie bawi - powiedziała Kuna.
W rozmowie poruszono również kwestię tego, że niektórzy widzowie odebrali Kunę jako osobę, która lubi czasem wbić komuś szpilę. - Nie obchodzi mnie to. Jest jesień, spadają liście z drzew i myślę sobie, że parę osób też powinno tak sobie troszeczkę potłuc tyłki i spaść z drzewa jak te liście, żeby nie móc siedzieć i pójść wreszcie do jakiejś porządnej roboty, zamiast pisać ohydne, brzydkie komentarze - odparła aktorka. - Wiadomo, że ludzie tacy będą, więc tego się nie zmieni. Na pewno, jak się będę nudziła, to nigdy nie odpowiem na takie komentarze - podsumowała Izabela Kuna.
Przypomnijmy, że w poprzednich odcinkach "Tańca z gwiazdami" Izabela Kuna mogła liczyć na wysokie noty jurorów. Nie wszyscy widzowie programu zgadzali się z taką punktacją. Poproszony przez nas o komentarz Stefano Terrazzino zauważył, że "Taniec z gwiazdami" nie jest turniejem tańca - Jedna osoba jest młodsza, druga starsza, jedna miała wcześniej kontakt z ruchem, druga zaczyna praktycznie od zera. Do tego dochodzi osobowość, charyzma, historia uczestnika i cały proces, który widzimy przez kolejne odcinki. To jest program rozrywkowy, więc juror siłą rzeczy bierze pod uwagę szerszy obraz - podkreśla tancerz i choreograf.
- Juror musi sobie znaleźć pewien klucz: ocenić nie tylko, gdzie ktoś jest dzisiaj technicznie, ale również z jakiego miejsca wystartował i jaki zrobił postęp. I to jest bardzo trudne, bo te pary są po prostu nieporównywalne jeden do jednego - tłumaczył w rozmowie z Plotkiem.
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Obejrzała wywiad z Wojciechowską i "się zagotowała". Słowa prowadzącego ją oburzyły
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Aneta Kręglicka ma 61 lat i taką sylwetkę. Zdradziła, czego nie je. To nie dla każdego
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź