Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"

Aleksandra Woźniak, znana widzom z serialu "13 posterunek", podzieliła się w mediach społecznościowych sytuacją, która spotkała ją podczas zakupów. Psychoterapeutka zwróciła się do internautów z wymownym pytaniem.
Aleksandra Woźniak
EastNews, instagram.com/psycholog_ola

Aleksandra Woźniak zwróciła uwagę na problem, który dla wielu osób może wydawać się błahy, ale w rzeczywistości wiele mówi o naszym podejściu do innych ludzi. Dawna gwiazda serialu "13 posterunek", a obecnie psycholożka i psychoterapeutka, podzieliła się w mediach społecznościowych sytuacją, która spotkała ją podczas zakupów. To, co zobaczyła w przymierzalni jednego ze sklepów odzieżowych, skłoniło ją do refleksji.

Zobacz wideo Francja: właściciele sklepów w szoku po grabieży 17 października

Aleksandra Woźniak pokazała, co zastała w przymierzalni. Jej apel daje do myślenia

Aleksandra Woźniak zdobyła popularność dzięki roli starszej posterunkowej Kasi w kultowym sitcomie "13 posterunek". Choć przez lata była kojarzona przede wszystkim z aktorstwem, z czasem zdecydowała się na zmianę zawodowej drogi. Ukończyła psychologię i obecnie zajmuje się pomocą terapeutyczną.

Tym razem o Woźniak zrobiło się głośno za sprawą nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych. Podczas wizyty w galerii handlowej kobieta weszła do przymierzalni jednego ze znanych sklepów odzieżowych. Na miejscu zastała ubrania pozostawione przez poprzednich klientów. Zamiast odłożonych na miejsce rzeczy, zobaczyła nieporządek na wieszakach i siedzisku.

Niby przyziemna sprawa, ale dużo mówi o nas, naszym podejściu do innych, szacunku, empatii

- napisała w opisie nagrania. W filmie wyjaśniła również, co dokładnie zwróciło jej uwagę. - Jestem w przebieralni jednej z sieciówek i to właśnie zastałam. Ktoś przede mną mierzył i nie odniósł ciuchów -relacjonowała wprost do kamery.

Aleksandra Woźniak pokazała bałagan w przymierzalni. "Szanujmy siebie nawzajem"

Dla Aleksandry Woźniak pozostawione ubrania stały się punktem wyjścia do szerszej refleksji na temat codziennych nawyków i odpowiedzialności za własne zachowanie. Zwróciła uwagę, że sprzątanie po sobie to nie tylko kwestia porządku, lecz także okazania szacunku osobom, które pracują w sklepach. W swoim nagraniu zaapelowała do klientów, by przed podjęciem decyzji pomyśleli o tym, jak ich postępowanie wpływa na innych.

Kochani, bądźmy empatyczni. Szanujmy siebie nawzajem. Za każdym razem przed podjęciem decyzji warto się zastanowić, jak my byśmy się czuli na miejscu tych osób, które tutaj pracują

- podkreśliła w filmie.

Na zakończenie swojej relacji Woźniak zachęciła obserwatorów do wyrażenia opinii. Nie ograniczyła się do pokazania nieporządku, lecz postanowiła rozpocząć dyskusję o zasadach dobrego wychowania i wzajemnym szacunku w przestrzeni publicznej. - Co myślicie o tym, przesadzam? - zapytała internautów.

Pod wpisem Aleksandry Woźniak pojawiło się wiele komentarzy. "Zawsze odnoszę i sprzątam po sobie - korona z głowy nie spada, to zwykła kultura osobista", "Zgadzam się z panią. Tym bardziej, że teraz nie trzeba odnosić tam, skąd się brało. Po wyjściu z przymierzalni stoi wieszak, na który można wszystko odwiesić", "Absolutnie pani nie przesadza! I dobrze, że o tym mówi" - czytamy.

Więcej o: