Dominika Chorosińska wywołała medialną burzę po tym, jak zaszczekała w Sejmie podczas przemówienia Władysława Kosiniaka-Kamysza. - To jest trudne, odnieść się do szczekania pani poseł, bo ona odniosła się sama do siebie, wystawiając sobie świadectwo - skomentował wówczas jej zachowanie wicepremier. Jej "hau, hau" stało się przedmiotem dyskusji, choć sama posłanka PiS nie przejmowała się sytuacją. "Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka" - napisała w serwisie X.
Zachowanie zirytowało dużą część polityków - w tym nawet tych, którzy należą do partii Chorosińskiej. Głos na łamach "Faktu" zabrał Waldemar Andzel, rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS. - Sprawa zachowania posłanki Chorosińskiej będzie wyjaśniana - przekazał. - Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca - powiedział Tobiasz Bocheński, wiceprezes PiS.
Michał Chorosiński postanowił stanąć w obronie małżonki. - Przede wszystkim przeraża mnie fala hejtu, jaka spadła na żonę i na naszą rodzinę. Ostatnie dni to niewiarygodny lincz na kobiecie - i, co znamienne, w większości autorami są mężczyźni. Dla mnie to niewyobrażalne - mówił w rozmowie z "Faktem". - Próbuje się z Dominiki zrobić potwora za jeden gest, podczas gdy prawdziwi winowajcy chodzą bezkarnie. Czy ktoś odpowiedział za zoofilsko-pedofilską aferę w Kłodzku? Czy Kacprzykowi coś się stało? Nawet nie został przesłuchany. Przeraża mnie nie gest żony, tylko obłuda i zakłamanie niektórych polityków, którzy z uśmiechem na twarzy sprzedają i degradują Polskę - komentował aktor.
W dalszej części rozmowy Chorosiński został zapytany o to, czy, pomijając sympatie polityczne, takie zachowanie w Sejmie przystoi. - Sejm od dawna nie jest salą wykładową. Krzyczą tam wszyscy, tylko jednych za to nagradza się oklaskami, a z drugich robi się oszołomów. Jeśli ktoś uważa, że problemem Polski jest odgłos z ławy poselskiej, a nie bezkarność i zamiatanie spraw pod dywan, niech tak uważa. Ja tak nie uważam. Żona nie popełniła przestępstwa. Zrobiła gest, który miał boleć. I bolał tych, których miał - zapewniał w wywiadzie dla "Faktu".
Jak podkreślił aktor, stara się chronić i wspierać żonę. - Od tego jestem i na mnie żona zawsze może liczyć. Jestem wściekły, że próbuje się ją zaszczuć i ubrudzić całą rodzinę. To nie debata - to polowanie i dwulicowość - mówił z oburzeniem. - Nie pozwolę sobie wmówić, że problemem Polski jest jej gest, a nie obłuda tych, którzy zamiatają brudy pod dywan. I ma we mnie pełne wsparcie męża, ojca i człowieka, któremu obrzydła ta hipokryzja - skwitował.
Tomasz Ciachorowski kupił stumetrowe mieszkanie na Sycylii w cenie kawalerki w Warszawie. Przed tym ostrzega
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon
Zrobiła sobie zęby w Turcji. Szok, co się stało w samolocie. "Właśnie mi odpadły"
Cleo zabrała głos po występie na Roztańczonym PGE Narodowym. "Nagle nie słyszę własnego głosu"
Szósty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Englert wskoczyła na stół, a Wieniawa piała z zachwytu. W komentarzach wrze
Netflix zrobił film o Borysewiczu. Córka muzyka oburzona jednym wątkiem. "Sprostowanie"
Skolim odpalił wrotki i twierdzi, że może kupić każdego. "Mogę ich wszystkich wykupić". Dalej jeszcze mocniej
Lewandowska nagrywała relację. Nagle wypaliła do córki. "Nie możemy pokazywać takich rzeczy"