W połowie sierpnia Jacek Kawalec na jednym z solowych występów postanowił sparodiować Zenka Martyniuka, co wywołało spore kontrowersje. Oburzony tym faktem był lider Budki Suflera, który oficjalnie przeprosił piosenkarza disco polo. "Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam" - przekazał we wpisie na Facebooku. To zirytowało Kawalca, który niedługo później postanowił odejść z zespołu. "Po roku 89. nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych - ani tych satyrycznych, ani tych poważnych!" - napisał w mediach społecznościowych. Kilka tygodni po aferze Kawalec powrócił do sprawy, goszcząc w show Kuby Wojewódzkiego.
- Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny - grzmiał w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" sam Martyniuk. - Rocznie pewnie gra tyle koncertów, ile ja przez weekend, i to jest zwykła zazdrość. Pamiętam, jak kiedyś lata temu był konferansjerem koncertu, na którym śpiewałem. To było świeżo po wydaniu "Przez twe oczy zielone". Zamieniłem z nim chwilę i miło rozmawialiśmy. Zawsze śpiewam na żywo i wracam do domu ochrypnięty. Ku****y z nerwicą można dostać na takie zarzuty - komentował rozżalony muzyk.
Po czasie do sprawy powrócił sam Kawalec. - Panie Zenku, jeśli pan się poczuł urażony, to ja przepraszam, ale ja nie śpiewałem wyłącznie o panu. Ja śpiewałem po prostu o zjawisku, jakim jest disco polo. I tyle - stwierdził w programie Kuby Wojewódzkiego. Zadeklarował, że jest w stanie wyjaśnić sprawę z Martyniukiem twarzą w twarz. - Ja jestem w stanie się z panem Zenonem Martyniukiem spotkać i wyjaśnić parę rzeczy. Parę dni temu zadzwonił do mnie dziennikarz pewnego portalu i powiedział, że jest po rozmowie z panem Zenonem. Zaproponował panu Zenonowi spotkanie ze mną na koncercie, żebyśmy razem zaśpiewali do mikrofonu i wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia. Ja się zgodziłem od razu. Godzinę później ten sam dziennikarz do mnie dzwoni i mówi, że pan Zenon się jednak wycofał z tego pomysłu - ujawnił muzyk.
Kuba Wojewódzki puścił nagranie, które stało się przedmiotem sporu. Muzyk postanowił wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na parodię Martyniuka. - Nie mam ani jednego takiego utworu [jak "Przez twe oczy zielone" - przyp.red.], ale można powiedzieć, że czasami liczy się jakość publiczności. Kochany, zdarza się niektórym wykonawcom disco polo wpaść do fontanny razem z mikrofonem i śpiewać dalej. Mówię o zjawisku, jakim jest disco polo. Ja po prostu tej muzyki nie lubię i dlatego ją sparodiowałem. Wiem, że się narażam, ale dlaczego mam zmieniać zdanie w kwestii, która towarzyszy mi od lat? - mówił Kawalec.
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
To pytanie w "Milionerach" rozpętało burzę. Widzowie zaczęli się kłócić
Koniec zbiórki Jabłczyńskiej. Oszałamiająca kwota na koncie fundacji. "Asia, pozamiatałaś!"
Kazik zobaczył ceny paliw i nie wytrzymał. "A mówił, że..."
Nawrocki na pogrzebie króla Haralda stał za Zełenskim. To nie był przypadek
Szafarowicz z PiS stracił program w Republice. Wszystkiemu winne są pieniądze? "Nie wiem, o czym pan mówi"
Dieta planetarna w szkołach wywołuje oburzenie. To może być największym problemem. "Nietrafione"
Ostrzega restauratorów przed Książulem. "Bać się może ktoś, kto..."
Incydent w "Tańcu z gwiazdami" wywołał burzę. Sykut-Jeżyna broni zachowania Kuny