Lewandowski strzelił gola na oczach żony i córek. Tak kibicowały mu w Chicago

Robert Lewandowski wraz z Chicago Fire zmierzył się z Interem Miami, w którym gra Leo Messi. Kapitan reprezentacji Polski mógł liczyć na wsparcie żony i córek. Tak Anna Lewandowska kibicowała mężowi.
Tak Lewandowska kibicowała mężowi. Na mecz zabrała córki
Fot. REUTERS/Talia Sprague, Instagram/@annalewandowska

Robert Lewandowski jest jedną z największych gwiazd Major League Soccer. Napastnik występuje w barwach Chicago Fire, a w nocy z 9 na 10 września miał okazję zmierzyć się z Leo Messim i jego drużyną Inter Miami. Polski zawodnik wpisał się na listę strzelców, a mecz ostatecznie zakończył się remisem 1:1. Na trybunach Lewandowski mógł liczyć na wsparcie najbliższych - pojawiły się tam bowiem Anna Lewandowska wraz z córkami i tak kibicowały.

Zobacz wideo Lewandowska mogła liczyć na wsparcie Krupińskiej w kwestii przeprowadzki do USA? "Wywraca się życie dziewczynek do góry nogami"

Anna Lewandowska kibicowała mężowi z trybun. Zabrała też córki 

Rodzina Lewandowskich przeniosła się za ocean i mieszka obecnie w Chicago. Znana trenerka fitness wspiera ukochanego i przez lata jego kariery wielokrotnie mogliśmy zobaczyć ją na trybunach podczas meczów. 9 września Anna Lewandowska wraz z córkami zasiadła na trybunach Soldier Field - ostatecznie stadion wypełniło ponad 63 tys. osób. Trenerka opublikowała zdjęcia, na których widzimy, jak w klubowej koszulce kibicuje Robertowi Lewandowskiemu. Klara i Laura również miały na sobie t-shirty sygnowane zespołem Chicago Fire. Lewa relacjonowała na InstaStories wydarzenia z boiska - nagrała wyjście na murawę piłkarzy, a także strzelnie gola przez ukochanego. 

Anna Lewandowska komentuje doniesienia o problemach w Chicago. Tak się odniosła

W mediach pojawiła się informacja, jakoby Anna Lewandowska była niezadowolenia z tego, jak wygląda jej życie w Chicago - rodzina nadal mieszka w hotelu. "Okazało się, że amerykański rynek nieruchomości nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać. W Hiszpanii mieli piękny dom z basenem, blisko plaży i w bliskiej odległości od centrum miasta. W Chicago ciężko znaleźć im podobną nieruchomość" - informował portal Pudelek. Trenerka postanowiła odnieść się do doniesień. "Nawet nie wiedziałam, że np. robienie formy albo przeprowadzka mogą budzić aż tyle kreatywności u 'życzliwych informatorów'" - komentowała na InstaStories. 

Podkreśliła, że zmiana nie jest łatwa, ale zapewniła, iż rodzina nie ma przechodzi kryzysu. "Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości: tak, zmiana otoczenia to zawsze spore wyzwanie, zwłaszcza z dzieciakami, ale u nas wszystko w jak najlepszym porządku. Żadnych dramatów, po prostu układamy sobie codzienność w nowym miejscu i robimy swoje" - przekazała Lewandowska. "Dzięki dla was za dystans, uśmiech i niebranie wszystkiego, co w sieci, na poważnie. Dobrej energii!" - dodała.

Więcej o: