Joanna Jabłczyńska po tym, jak poinformowała, że jej przykro, bo nie zagra w nowej części "Nigdy w życiu", otrzymała od Katarzyny Grocholi pismo przedprocesowe. W dokumencie znalazł się zapis nie tylko o przeprosinach, ale także inny, nakazujący wpłacić aktorce pięć tysięcy złotych na Fundację Rak'n'Roll. Jabłczyńska przekazała fundusze i postanowiła przekuć całą sytuację w coś dobrego. Założyła zbiórkę na rzecz Fundacji Rak'n'Roll. Udało jej się uzbierać oszałamiającą kwotę.
Osoby i firmy, które wsparły Joannę Jabłczyńską po aferze o filmową kontynuację "Nigdy w życiu", wpłaciły na konto Fundacji Rak'n'Roll w sumie 576 340 zł. Aktorka nie kryła, że zachwyciła ją ta kwota, ale ostatnie dni i medialna burza, której była jedną z bohaterek, ją wykończyły.
Obstawiam, że część z was czekała na spektakularne zakończenie tej zbiórki. Ta zbiórka jest naprawdę spektakularna i bardzo każdemu z was dziękuję za udział w niej. Bycie osobą powszechnie znaną wiąże się z tym, że jest się popularnym, ale jednak bycie na językach chyba wszystkich przez tyle dni jest po prostu trudne
- powiedziała. W dalszej części swojego długiego monologu przyznała, że teraz potrzebuje odpoczynku. - Próba śledzenia tego, kto co o mnie powiedział, jest cholernie wyczerpująca. Nie ze wszystkim się zgadzam. Zdecydowanie wiele pozostaje niedopowiedzeń i kwestii, do których chciałabym się odnieść, ale spokojnie. Myślę, że najlepiej tę sytuację odnieść do przysłów: co nagle, to po diable oraz co za długo, to zbrzydnie. I choć można by było powiedzieć jeszcze wiele, mam nadzieję, że już wiele nie będę musiała mówić - słyszymy na instagramowym nagraniu aktorki.
Jabłczyńska obiecała też, że poinformuje w przyszłości fanów, na co fundacja ma zamiar przeznaczyć zebrane z jej inicjatywy środki. - Nawet taka zbiórka, przepiękna przez to, do jakich rozmiarów rosła, jest ogromną odpowiedzialnością dla mnie. Obiecuję wam, że w przyszłym tygodniu odwiedzę Fundację Rak'n'Roll. Porozmawiam z nimi o tym, jak zamierzają spożytkować te pieniądze i postaram się przekazać to wam w taki sposób, abyście wiedzieli, że zrobiliśmy wspólnie coś naprawdę pięknego - wyznała.
Na koniec aktorka podziękowała fanom i wszystkim tym, którzy ją wspierali. - Otrzymałam od was ogromne wsparcie, przechodzące moje najśmielsze wyobrażenia, ale też wychodzę z całego tego doświadczenia cholernie poturbowana pod wieloma względami. Najzwyczajniej w świecie potrzebuję odpoczynku. I choć szkoda było mi zamknąć tę zbiórkę, bo pewnie moglibyśmy uzbierać więcej na tak wspaniały cel, to po prostu najzwyczajniej w świecie nie mam na to sił - przyznała.
Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Internauci byli poruszeni. "Aśka, nie wiem, czy to nie więcej i nie ważniejsze niż zagrać w tym filmie. On przejdzie bez echa, a ty wyznaczyłaś nowe standardy", "W takim stylu tylko ty działasz. Jeszcze nigdy nie byłam pod tak ogromnym wrażeniem osoby publicznej - jej mądrości i szczerości", "Asia, pozamiatałaś! Nikt cię nie przebije. Nie w takim stylu. Nigdy w życiu! ", "Asia odpoczywaj, widać po oczach, co przeżywasz. Stoję za tobą murem, dobrze się to potoczyło, warto było szeroko poruszyć temat, dlaczego cię w filmie nie będzie. Zrobiłaś, co mogłaś i zrobiłaś to dobrze, bo wykorzystałaś sytuację i powstało wiele dobra" - czytamy. Swoje trzy grosze dorzucił Mateusz Banasiuk. "Asiu, to my dziękujemy!" - napisał.
Tomasz Ciachorowski kupił stumetrowe mieszkanie na Sycylii w cenie kawalerki w Warszawie. Przed tym ostrzega
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon
Zrobiła sobie zęby w Turcji. Szok, co się stało w samolocie. "Właśnie mi odpadły"
Cleo zabrała głos po występie na Roztańczonym PGE Narodowym. "Nagle nie słyszę własnego głosu"
Szósty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Englert wskoczyła na stół, a Wieniawa piała z zachwytu. W komentarzach wrze
Netflix zrobił film o Borysewiczu. Córka muzyka oburzona jednym wątkiem. "Sprostowanie"
Skolim odpalił wrotki i twierdzi, że może kupić każdego. "Mogę ich wszystkich wykupić". Dalej jeszcze mocniej
Lewandowska nagrywała relację. Nagle wypaliła do córki. "Nie możemy pokazywać takich rzeczy"