Koniec zbiórki Jabłczyńskiej. Oszałamiająca kwota na koncie fundacji. "Asia, pozamiatałaś!"

Joanna Jabłczyńska 9 września zamknęła swoją zbiórkę na rzecz fundacji Rak'n'Roll. Aktorka zapowiedziała, że porozmawia z przedstawicielami fundacji i przedstawi internautom, jak zostaną rozdysponowane zebrane fundusze.
Joanna Jabłczyńska
Fot. Instagram/joannajablczynska

Joanna Jabłczyńska po tym, jak poinformowała, że jej przykro, bo nie zagra w nowej części "Nigdy w życiu", otrzymała od Katarzyny Grocholi pismo przedprocesowe. W dokumencie znalazł się zapis nie tylko o przeprosinach, ale także inny, nakazujący wpłacić aktorce pięć tysięcy złotych na Fundację Rak'n'Roll. Jabłczyńska przekazała fundusze i postanowiła przekuć całą sytuację w coś dobrego. Założyła zbiórkę na rzecz Fundacji Rak'n'Roll. Udało jej się uzbierać oszałamiającą kwotę. 

Zobacz wideo Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu". "Jest to bardzo niesprawiedliwe. Bardzo nie w porządku"

Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej zakończyła się sukcesem. Kwota zwala z nóg

Osoby i firmy, które wsparły Joannę Jabłczyńską po aferze o filmową kontynuację "Nigdy w życiu", wpłaciły na konto Fundacji Rak'n'Roll w sumie 576 340 zł. Aktorka nie kryła, że zachwyciła ją ta kwota, ale ostatnie dni i medialna burza, której była jedną z bohaterek, ją wykończyły. 

Obstawiam, że część z was czekała na spektakularne zakończenie tej zbiórki. Ta zbiórka jest naprawdę spektakularna i bardzo każdemu z was dziękuję za udział w niej. Bycie osobą powszechnie znaną wiąże się z tym, że jest się popularnym, ale jednak bycie na językach chyba wszystkich przez tyle dni jest po prostu trudne

- powiedziała. W dalszej części swojego długiego monologu przyznała, że teraz potrzebuje odpoczynku. - Próba śledzenia tego, kto co o mnie powiedział, jest cholernie wyczerpująca. Nie ze wszystkim się zgadzam. Zdecydowanie wiele pozostaje niedopowiedzeń i kwestii, do których chciałabym się odnieść, ale spokojnie. Myślę, że najlepiej tę sytuację odnieść do przysłów: co nagle, to po diable oraz co za długo, to zbrzydnie. I choć można by było powiedzieć jeszcze wiele, mam nadzieję, że już wiele nie będę musiała mówić - słyszymy na instagramowym nagraniu aktorki. 

Jabłczyńska obiecała też, że poinformuje w przyszłości fanów, na co fundacja ma zamiar przeznaczyć zebrane z jej inicjatywy środki. - Nawet taka zbiórka, przepiękna przez to, do jakich rozmiarów rosła, jest ogromną odpowiedzialnością dla mnie. Obiecuję wam, że w przyszłym tygodniu odwiedzę Fundację Rak'n'Roll. Porozmawiam z nimi o tym, jak zamierzają spożytkować te pieniądze i postaram się przekazać to wam w taki sposób, abyście wiedzieli, że zrobiliśmy wspólnie coś naprawdę pięknego - wyznała. 

Na koniec aktorka podziękowała fanom i wszystkim tym, którzy ją wspierali. - Otrzymałam od was ogromne wsparcie, przechodzące moje najśmielsze wyobrażenia, ale też wychodzę z całego tego doświadczenia cholernie poturbowana pod wieloma względami. Najzwyczajniej w świecie potrzebuję odpoczynku. I choć szkoda było mi zamknąć tę zbiórkę, bo pewnie moglibyśmy uzbierać więcej na tak wspaniały cel, to po prostu najzwyczajniej w świecie nie mam na to sił - przyznała. 

Internauci reagują na słowa Joanny Jabłczyńskiej

Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Internauci byli poruszeni. "Aśka, nie wiem, czy to nie więcej i nie ważniejsze niż zagrać w tym filmie. On przejdzie bez echa, a ty wyznaczyłaś nowe standardy", "W takim stylu tylko ty działasz. Jeszcze nigdy nie byłam pod tak ogromnym wrażeniem osoby publicznej - jej mądrości i szczerości", "Asia, pozamiatałaś! Nikt cię nie przebije. Nie w takim stylu. Nigdy w życiu! ", "Asia odpoczywaj, widać po oczach, co przeżywasz. Stoję za tobą murem, dobrze się to potoczyło, warto było szeroko poruszyć temat, dlaczego cię w filmie nie będzie. Zrobiłaś, co mogłaś i zrobiłaś to dobrze, bo wykorzystałaś sytuację i powstało wiele dobra" - czytamy. Swoje trzy grosze dorzucił Mateusz Banasiuk. "Asiu, to my dziękujemy!" - napisał. 

Więcej o: