Joanna Kurska przegrała w pierwszej instancji sprawę przeciwko Telewizji Polskiej oraz kierownikowi redakcji programu "19.30", Pawłowi Płusce. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości jej pozew dotyczący ochrony dóbr osobistych. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.
Spór ma swoje początki w styczniu 2024 roku, kiedy Onet opublikował informacje dotyczące wynagrodzenia Joanny Kurskiej podczas jej pracy w TVP. Według tych doniesień, za łącznie 13 miesięcy zatrudnienia - najpierw jako dyrektor biura ds. koordynacji programowej w 2016 roku, a następnie jako szefowa "Pytania na śniadanie" - miała otrzymać 1,53 mln zł brutto.
Kurska odniosła się do tych informacji za pośrednictwem Instagrama, stanowczo zaprzeczając przedstawionym kwotom. "Ani jako dyrektor programowa TVP, ani jako producent "PnŚ" nie miałam takiej pensji. Moje wynagrodzenie było zawsze zgodne z widełkami siatki wynagrodzeń pracowników TVP. Nie zarabiałam nigdy więcej niż moi poprzednicy. Jako dyrektor programowa zarabiałam 23 tysiące złotych brutto miesięcznie, tyle ile zarabiał mój poprzednik Sławomir Zieliński" - stwierdziła.
Niedługo później w programie informacyjnym "19.30" wyemitowano materiał, w którym podano, że miesięczne wynagrodzenie Joanny Kurskiej przekraczało 117 tys. zł. Kwotę zestawiono również z wynagrodzeniami posłów i nauczycieli.
Po emisji materiału Kurska zdecydowała się skierować sprawę do sądu. W pozwie domagała się przeprosin od TVP i Pawła Płuski oraz wypłaty 100 tys. zł zadośćuczynienia za - jak twierdziła - naruszenie jej dóbr osobistych.
Sąd Okręgowy w Warszawie nie podzielił jednak jej argumentacji i oddalił powództwo w całości. O decyzji poinformowała Telewizja Polska w oficjalnym komunikacie.
14 lipca br. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości powództwo Pani Joanny Kurskiej, w którym domagała się przeprosin w związku z podaniem w programie informacyjnym "19.30" informacji, że zarabiała ona w TVP kwotę ponad 117 tys. zł miesięcznie
- czytamy. "Oprócz przeprosin za naruszenie dóbr osobistych Joanna Kurska domagała się od Telewizji Polskiej oraz Pawła Płuski, kierownika redakcji "19.30", również zadośćuczynienia w kwocie 100 tys. zł za doznaną krzywdę" - dodano w oświadczeniu. Telewizja Polska zaznaczyła jednocześnie, że wyrok jest nieprawomocny, co oznacza, że sprawa może jeszcze trafić do sądu drugiej instancji.
Odeszła z Varius Manx, choć byli u szczytu. Dopiero po latach Lipnicka wyznała, co naprawdę się wydarzyło. "Uciekłam"
Dramatyczne chwile na spotkaniu z Nawrockim. Potrzebna była pomoc medyków
Małgorzata Ostrowska miała wypadek na koncercie. "Odrzut mnie wywrócił"
"Prezydentura za bardzo próbuje być 'fajna'". Ekspertka ostro o nagraniu ze Skolimem
Krupa zdradziła, ile trzeba zarabiać w Warszawie, żeby "normalnie" żyć. Padła konkretna kwota
Ciąg dalszy afery o nowe "Nigdy w życiu". Chodzi o rolę Brodzik
Stylistka spojrzała na Nawrockich w Juracie i już wiedziała. "Każde było na innej imprezie"
Kancelaria prezydenta Nawrockiego reaguje na aferę i recenzuje piosenki Skolima. "Nie są przesadnie wulgarne"
Wpadka Mery Spolsky przed Trzaskowskim. Padły wulgaryzmy