Macron wycałował żonę przy wszystkich gościach. Tak zachowywali się podczas obchodów święta

Emmanuel Macron pojawił się wraz z małżonką na obchodach Dnia Bastylii. Francuska para prezydencka nie szczędziła sobie czułości.
Emmanuel i Brigitte Macron
Fot. REUTERS/Tom Nicholson, REUTERS/Benoit Tessier

14 lipca Francuzi obchodzą jedno z najważniejszych świąt państwowych - Dzień Bastylii. Z tej okazji w Paryżu odbyły się wyjątkowe obchody, w tym m.in. defilady. Do stolicy Francji przybyli również oficjele z całego świata, którzy towarzyszyli podczas wydarzenia parze prezydenckiej, Emmanuelowi i Brigitte Macronom. Na zdjęciach uchwycono, jak się zachowywali.

Zobacz wideo Trzaskowski mógł pójść śladami Macrona

Emmanuel i Brigitte Macronowie na obchodach Dnia Bastylii. Prezydent Francji wycałował żonę

Macronowie pojawili się na większości zdjęć z obchodów święta, m.in. witając przybyłych na miejsce polityków - w tym Wołodymyra Zełenskiego, Donalda Tuska czy Ursulę von der Leyen. Na ich twarzach nie zabrakło uśmiechów, a fotografowie uchwycili na nich moment, w którym Macron łapie żonę za dłoń i całuje ją w otoczeniu wszystkich gości. Gest ten przyciągnął sporo medialnej uwagi, zważając na pojawiające się na przestrzeni ostatniego roku doniesienia o rzekomym rozwodzie pary. 

W połowie 2025 roku media informowały, że małżonków ma nie łączyć już miłość, lecz pewnego rodzaju "pakt". Jego celem ma być m.in. ochrona wizerunku Macronów oraz podtrzymanie polityka przy władzy. Kadencja Macrona zakończy się w maju 2027 roku i to właśnie wtedy para ma podobno się rozwieść. "Ona nigdzie się nie wybiera. Nie, dopóki kamery wciąż nagrywają. Zna swoją rolę. Zna konsekwencje. Wie, jak to wygląda. To nie jest miłość. To strategiczna kalkulacja" - przekazał wówczas francuskim mediom informator z Pałacu Elizejskiego, mówiąc o pierwszej damie.

Tak poznali się Emmanuel i Brigitte Macronowie. Przyszła żona była jego nauczycielką

Przypomnijmy, że Macronowie stanęli na ślubnym kobiercu w 2007 roku. Przyszły prezydent Francji miał wówczas niespełna 30 lat, podczas gdy jego ukochana miała 54 lata. Ich związek od początku wywoływał spore kontrowersje. Wszystko przez fakt, iż para poznała się, gdy Emmanuel miał niecałe 16 lat, a Brigitte była jego nauczycielką. - Miałam mętlik w głowie. Było to dla mnie paraliżujące, że to taki młody chłopak - opowiadała później w rozmowie z magazynem "Paris Match" ukochana polityka. Więcej przeczytacie o tym w artykule: "Rodzice Macrona chcieli, żeby zostawiła go w spokoju. Gdy poznał Brigitte, miał 16 lat". 

Więcej o: