"Stało się tak, że guz odbił". Adrian ze "Ślubu" przekazał wieści o stanie zdrowia

Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przekazał najnowsze wieści na temat stanu zdrowia. 14 lipca mija rok, odkąd były uczestnik programu otrzymał diagnozę choroby nowotworowej.
Adrian Szymaniak
Fot. Instagram.com/adrian_szz

Adrian Szymaniak wraz z żoną Anitą Szydłowską-Szymaniak tworzą jedną z najpopularniejszych par, które poznały się w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". Rok temu życie małżonków diametralnie się zmieniło. Dokładnie 14 lipca 2025 roku Adrian otrzymał diagnozę glejaka IV stopnia. Od tamtej pory stara się na bieżąco informować swoich obserwatorów o przebiegu leczenia. W pierwszą rocznicę diagnozy choroby Szymaniak zabrał głos w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" o swoim stanie zdrowia

Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zwrócił się do obserwatorów po dłuższym czasie

- Długo mnie tutaj nie było. Ale to też dlatego, że nie było co przekazywać za bardzo. Dzisiaj mija rok od mojej diagnozy. (...) Leczenie nadal trwa. Walka nadal trwa. Dziękuję wam za waszą obecność i wasze wsparcie. Ja nie mam zamiaru się poddawać, chociaż nie ukrywam, że ten rok był bardzo ciężki. Choroba odebrała mi bardzo wiele, ale też bardzo wiele mi dała - powiedział na początku nowych InstaStories Adrian. Przekazał dalej, co dokładnie działo się u niego w ostatnim czasie. Wspomniał o wznowie choroby.

Na moim przypadku można idealnie stwierdzić, jak paskudna i przebiegła jest ta choroba. (...) Stało się tak, że guz odbił. Mimo czepka, mimo chemii, która szła w dobrym kierunku... Guz po prostu jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność

- wyjaśnił obserwatorom Szymaniak. Jak się okazuje, będzie teraz przyjmował inną formę terapii. - Zobaczymy, w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie, więc trzymam kciuki i was też o to proszę. Bo jest plan B, więc to jest fajna opcja, że jeszcze możemy z czegoś skorzystać. Nowa chemia, inny lek, i teraz kilka miesięcy testu przede mną - dodał Adrian, zamieszczając również link do swojej zbiórki, którą znajdziecie TUTAJ

Adrian odniósł się do kwestii przeprowadzki do Bydgoszczy. "Podjęliśmy bardzo trudną decyzję"

Jak poinformowała na samym początku lipca żona Adriana, para zdecydowała również niedawno na przeprowadzkę z Krakowa do Bydgoszczy, gdzie znajduje się Centrum Onkologii. Teraz sam Szymaniak odniósł się do tej kwestii. - W związku z całą tą sytuacją, i że ta choroba jest naprawdę nieprzewidywalna i potrafi wrócić z efektami ubocznymi (...), podjęliśmy też bardzo trudną decyzję dla nas jako rodziny (...) i przenosimy się z Krakowa pod Bydgoszcz. (...) To tylko i wyłącznie dlatego, że traktuję Centrum Onkologii w Bydgoszczy jako moją policję życiową - skomentował na InstaStories.

Ważny aspekt stanowi także fakt, że już od września syn pary rozpocznie naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. - Chcemy zacząć to wszystko w jednym miejscu, w jednym czasie, żeby nie robić zbyt dużych zmian i żeby przejść w miarę płynnie te wszystkie zmiany związane z przeprowadzką - dodał na koniec Adrian.

Więcej o: