Sceny w Warszawie przed koncertem Bad Bunny'ego. Niebywałe, co na ulicy zrobili fani

Bad Bunny wystąpi we wtorek 14 lipca w Warszawie. W stolicy Polski zgromadziły się już tysiące fanów muzyka. Część z nich czatowała pod hotelem, w którym artysta się zatrzymał.
Bad Bunny
Fot. REUTERS/Violeta Santos Moura, Tiktok.com/.sofia.it

Bad Bunny jest obecnie jednym z najpopularniejszych artystów na świecie. Już we wtorek 14 lipca puertorykański muzyk wystąpi na PGE Narodowym w Warszawie podczas swojego jedynego koncertu w ramach trasy "Debi Tirar Mas Fotos World Tour" w Polsce. Na tę wyjątkową okazję do stolicy zawitały tysiące fanów Benito, w tym także tych z zagranicy. Najbardziej oddani z nich postanowili przy tym czekać na artystę pod hotelem, w którym się zatrzymał.

Zobacz wideo Jakie są wymagania koncertowe Kupichy i grupy Feel? To musi być w garderobie!

Bad Bunny rozkołysze PGE Narodowy. Tłumy fanów czekały na niego pod hotelem

Bad Bunny miał wylądować prywatnym odrzutowcem na lotnisku Warszawa-Modlin jeszcze w poniedziałek 13 lipca. Ekipa muzyka udała się następnie do luksusowego hotelu Raffles Europejski Warsaw w samym centrum miasta. Gdy fani artysty dostrzegli, że to właśnie on wjeżdża od tyłu budynku na podziemny garaż hotelu, prędko zebrali się pod nim, oczekując na wyjście ulubionego wykonawcy. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele nagrań, na których widzimy, jak przed wejściem do "Europejskiego" znajdują się tłumy ludzi liczących na zdjęcie z muzykiem lub choć autograf.

Jak się okazało, najbardziej oddani fani pozostali pod hotelem także w nocy. Śpiewali najpopularniejsze piosenki Bunny'ego oraz skandowali jego imię. Według "Faktu", w tłumie znajdowało się przy tym najwięcej hiszpańskojęzycznych wielbicieli. Niestety, artysta nie wyszedł do nich nawet na chwilę.

Celebryci bawią się w specjalnej strefie podczas koncertu Bad Bunny'ego. Znaleźli się tam niedawno Lewandowscy

Podczas każdego koncertu Bad Bunny'ego przygotowywana jest na arenach specjalna strefa La Casita, do której zapraszani są m.in. wybrani wcześniej goście. Gdy muzyk występował w maju w Barcelonie, na jego występ postanowili wybrać się Anna i Robert Lewandowscy oraz Wojciech i Marina Szczęśni. Po nagraniach i zdjęciach, które później pojawiły się w mediach społecznościowych gwiazd, mogliśmy zobaczyć, że polski piłkarz z małżonką trafili akurat do wspominanej La Casity. Zdjęcia z tego wydarzenia znajdziecie w artykule: "Lewandowscy znaleźli się na scenie razem z Bad Bunnym! Trenowanie bachaty w końcu się opłaciło".

Więcej o: