Bad Bunny jest obecnie jednym z najpopularniejszych artystów na świecie. Już we wtorek 14 lipca puertorykański muzyk wystąpi na PGE Narodowym w Warszawie podczas swojego jedynego koncertu w ramach trasy "Debi Tirar Mas Fotos World Tour" w Polsce. Na tę wyjątkową okazję do stolicy zawitały tysiące fanów Benito, w tym także tych z zagranicy. Najbardziej oddani z nich postanowili przy tym czekać na artystę pod hotelem, w którym się zatrzymał.
Bad Bunny miał wylądować prywatnym odrzutowcem na lotnisku Warszawa-Modlin jeszcze w poniedziałek 13 lipca. Ekipa muzyka udała się następnie do luksusowego hotelu Raffles Europejski Warsaw w samym centrum miasta. Gdy fani artysty dostrzegli, że to właśnie on wjeżdża od tyłu budynku na podziemny garaż hotelu, prędko zebrali się pod nim, oczekując na wyjście ulubionego wykonawcy. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele nagrań, na których widzimy, jak przed wejściem do "Europejskiego" znajdują się tłumy ludzi liczących na zdjęcie z muzykiem lub choć autograf.
Jak się okazało, najbardziej oddani fani pozostali pod hotelem także w nocy. Śpiewali najpopularniejsze piosenki Bunny'ego oraz skandowali jego imię. Według "Faktu", w tłumie znajdowało się przy tym najwięcej hiszpańskojęzycznych wielbicieli. Niestety, artysta nie wyszedł do nich nawet na chwilę.
Podczas każdego koncertu Bad Bunny'ego przygotowywana jest na arenach specjalna strefa La Casita, do której zapraszani są m.in. wybrani wcześniej goście. Gdy muzyk występował w maju w Barcelonie, na jego występ postanowili wybrać się Anna i Robert Lewandowscy oraz Wojciech i Marina Szczęśni. Po nagraniach i zdjęciach, które później pojawiły się w mediach społecznościowych gwiazd, mogliśmy zobaczyć, że polski piłkarz z małżonką trafili akurat do wspominanej La Casity. Zdjęcia z tego wydarzenia znajdziecie w artykule: "Lewandowscy znaleźli się na scenie razem z Bad Bunnym! Trenowanie bachaty w końcu się opłaciło".
Odeszła z Varius Manx, choć byli u szczytu. Dopiero po latach Lipnicka wyznała, co naprawdę się wydarzyło. "Uciekłam"
Dramatyczne chwile na spotkaniu z Nawrockim. Potrzebna była pomoc medyków
Ciąg dalszy afery o nowe "Nigdy w życiu". Chodzi o rolę Brodzik
U Bieluszko wykryto nowotwór. Potrzebne były pieniądze. Tak dziś wygląda sytuacja aktorki
Młode celebrytki robią lifting twarzy. Rozenek zwróciła uwagę na zachowanie lekarzy
Krupa zdradziła, ile trzeba zarabiać w Warszawie, żeby "normalnie" żyć. Padła konkretna kwota
Stylistka spojrzała na Nawrockich w Juracie i już wiedziała. "Każde było na innej imprezie"
Tak dziś wygląda 100-letni dom Joanny Jabłczyńskiej. Aż trudno uwierzyć, co z nim zrobiła
Justyna, wydaj płytę siostrze! Inaczej nigdy nie przestanie cię szkalować