Odejście z aktorstwa nie oznaczało dla Elżbiety Zającówny końca zawodowej aktywności. Choć przestała pojawiać się przed kamerą, nadal działała przy produkcjach telewizyjnych i angażowała się w pomoc potrzebującym. Zmiana życiowych priorytetów była bezpośrednio związana z diagnozą, która skłoniła ją do przewartościowania swojej przyszłości.
Kilka lat temu Elżbieta Zającówna wyznała, co stoi za jej nagłym zniknięciem z show-biznesu. Okazuje się, że przyczyną była nie tylko potrzeba prywatności. Aktorka cierpiała na zespół von Willebranda, czyli chorobę związaną z zaburzeniami krzepliwości krwi. Jest to jedno z najczęstszych schorzeń krwotocznych, objawiające się skłonnością do nadmiernych i przedłużających się krwawień, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. W rozmowie z magazynem "Viva!" mówiła, że choroba przewartościowała jej życie i podejście do pracy zawodowej. Podkreślała, że nie chce poświęcać zdrowia dla kariery i dlatego zdecydowała się zakończyć działalność aktorską.
Kiedy poważnie zachorowałam, zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze. Zmieniło się moje podejście do zawodu. Powiedziałam sobie, że nie będę umierać na scenie
- wyznała w 2023 roku.
Chociaż Elżbieta Zającówna zrezygnowała z regularnego występowania na ekranie, nadal pozostawała związana z branżą telewizyjną. Prowadziła firmę producencką Gabi, która odpowiadała za realizację takich produkcji jak "Daleko od noszy" czy "Ale się kręci!". Przez ponad 13 lat pełniła również funkcję wiceprezeski Fundacji Polsat, angażując się w działalność charytatywną. W 2022 roku sprawiła też prezent swoim fanom i gościnnie pojawiła się w komedii romantycznej "Szczęścia chodzą parami".
Prywatnie była żoną reżysera seriali telewizyjnych Krzysztofa Jaroszyńskiego. Para doczekała się córki Gabrieli. Kilka lat temu mąż aktorki miał też groźnie wyglądający wypadek. Jego samochód uderzył w naczepę tira. Na szczęście mężczyzna doznał tylko lekkich obrażeń, a to doświadczenie jeszcze bardziej umocniło ich rodzinne relacje
To, że żyję... tu nawet trudno mówić o szczęściu - to cud. Niewytłumaczalne, że przy takim zniszczeniu auta wyszedłem tylko z powierzchownymi obrażeniami
- pisał wówczas. Elżbieta Zającówna zmarła 28 października 2024 roku w Warszawie. Miała 66 lat. Pozostawiła po sobie bogaty dorobek artystyczny i zapisała się w pamięci widzów jako jedna z najbardziej cenionych polskich aktorek swojego pokolenia. Urodziła się zaś 14 lipca 1958 roku w Krakowie. Dziś skończyłaby 68 lat.
Lichtman wspomina ostatnie spotkanie z Krawczykiem. "Nie mogłem powstrzymać łez"
Lewandowski w wersji amerykańskiej. Bez zmarszczek i siwizny. "Bardzo popularny cover"
Haaland i wypchany szop za 750 dolarów. Co to ma być? Zagadka rozwiązana
"Stało się tak, że guz odbił". Adrian ze "Ślubu" przekazał wieści o stanie zdrowia
Marcin Wrona trafił do szpitala. Wyjawił, co mu dolega. "Boję się"
Słyszy jedno pytanie: "Ile zapłaciłeś Książulowi?". Restaurator ujawnił prawdę o wizycie
Tak Grzegorz Markowski korzysta z emerytury. Jego córka wszystko pokazała
38 złotych za jagodziankę od Gessler to przesada? Doda mówi, dlaczego jej nie zje
Wydało się, że jej mąż był szpiegiem i podwójnym agentem. Aktorka przez lata żyła z nim pod jednym dachem