Edda Pilz, znana w sieci jako Edda Elisa, jest niemiecką influencerką, o której zrobiło się głośno w czerwcu tego roku, ponieważ jedna ze znanych sieci lotniczych nie chciała jej wpuścić na pokład samolotu przez to, w jaki sposób 25-latka ubrała się na czas podróży. Przypomnijmy, że miała na sobie krótkie spodenki i krótki top, które według niej stanowią typowy strój sportowy, do tego odpowiedni na upalny dzień. Jak podają zagraniczne media, innego zdania byli pracownicy Lufthansy, którzy uznali, że strój jest niestosowny. Influencerka została zatrzymana przy bramce podczas skanowania karty pokładowej i nie wypuszczono jej na pokład. Po tej aferze o Pilz znów jest głośno i znów chodzi o kontrowersje.
Edda Pilz opublikowała na Instagramie nagranie, w którym poinformowała, że "ma zakaz wstępu na siłownię". Chodzi o jedną z popularnych sieci siłowni, której 25-latka była członkinią. Najpierw jej karta członkowska została zablokowana, a teraz wiadomo, że Pilz nie może pojawiać się na terenie siłowni, o czym świadczy pisemne wypowiedzenie umowy. Jeśli kobieta złamie zakaz grozi jej grzywna w wysokości, bagatela, 250 000 euro (w przeliczeniu daje to ponad milion złotych).
Dlaczego Pilz dostała wypowiedzenie z siłowni? Ona sama twierdzi, że wszystkiemu winna jest inna kobieta, która złożyła na nią skargę, bo... była zazdrosna. - Zostałam zwolniona natychmiastowo tylko dlatego, że inna kobieta była o mnie zazdrosna - opowiadała na nagraniu, w którym nagłaśniała całą sprawę.
We wspomnianym materiale 25-latka odczytała też pisemne wypowiedzenie, które otrzymała od siłowni listownie. Wynika z niego, że jednym z powodów, przez które nałożono na nią karę, miało być zajście z 8 lipca, kiedy 25-latka podczas przebywania na siłowni, nie posłuchała pracownika, który poprosił ją o zaprzestanie robienia sobie selfie w lustrze. Celebrytka stwierdziła, że szukano powodów, by usunąć ją z siłowni. Kiedy jednak internauci zarzucili jej, że nie dba o prywatność innych, robiąc sobie zdjęcia, na których w tle pojawiają się inne ćwiczące osoby i następnie publikując je w sieci, była oburzona. Stwierdziła, że zawsze starała się odpowiednio kadrować ujęcia.
Niemiecka stacja telewizyjna RTL skontaktowała się z siecią siłowni, która wysłała pismo do Pilz, prosząc o komentarz. Przedstawiciele siłowni utrzymują, że influencerka już od dawna łamała regulamin i była upominana. Rzekomo przeszła przez korytarz na zajęcia pilatesu w skarpetkach (czyli bez odpowiedniego obuwia), a ponadto jej towarzysz przestawiał sprzęty znajdujące się w siłowni.
Odeszła z Varius Manx, choć byli u szczytu. Dopiero po latach Lipnicka wyznała, co naprawdę się wydarzyło. "Uciekłam"
Dramatyczne chwile na spotkaniu z Nawrockim. Potrzebna była pomoc medyków
U Bieluszko wykryto nowotwór. Potrzebne były pieniądze. Tak dziś wygląda sytuacja aktorki
Ciąg dalszy afery o nowe "Nigdy w życiu". Chodzi o rolę Brodzik
Meghan i Harry wrócili do Wielkiej Brytanii. Książę jest oburzony tym, jak ich potraktowano
Kazik chciał zostać Świadkiem Jehowy. "Chodziłem na zebrania". Zdradził, dlaczego nie dołączył
Stylistka spojrzała na Nawrockich w Juracie i już wiedziała. "Każde było na innej imprezie"
Tak dziś wygląda 100-letni dom Joanny Jabłczyńskiej. Aż trudno uwierzyć, co z nim zrobiła
Justyna, wydaj płytę siostrze! Inaczej nigdy nie przestanie cię szkalować