W 2024 roku Kamil "Budda" Labudda informował, że Damian S. i Artur R. szantażowali go. W nagraniu, które opublikował na Youtubie wyjaśniał, że chodzi o "tysiące gróźb, szantaży, próby wyłudzenia, telefony, nachodzenie". - Ostatnie miesiące to ciągłe nękanie i ciągłe sugerowanie, że bez zapłaty nie dadzą spokoju - opowiadał. Kilka miesięcy później do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli trafił akt oskarżenia. Ostatecznie sprawą zajął się Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza. W środę, 15 lipca, prawnik Buddy przerwał milczenie i poinformował, że zapadł wyrok w tej sprawie.
Prawnik reprezentujący Buddę przekazał, że sąd uznał Damiana S. i Artura R. za winnych zarzucanych im czynów. W oficjalnym oświadczeniu ujawnił również, jaki wyrok zapadł w tej sprawie. "Informuję, że na mocy wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza w Krakowie z dnia 14 lipca 2026 r. skazano za czyn z art. 13 ustęp 1 k.k. w zw. z art. 282 ustęp 2 k.k. (usiłowanie wymuszenia rozbójniczego) dwóch mężczyzn, działających wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, na szkodę Kamila Labuddy" - poinformował prawnik Mateusz Mickiewicz.
"Sąd wymierzył oskarżonym kary bezwzględnego pozbawienia wolności w wymiarze jednego roku i czterech miesięcy oraz jednego roku i ośmiu miesięcy, a także zasądził od obu oskarżonych nawiązkę na rzecz Kamila Labuddy. Sąd uznał, że bezsprzeczne jest, iż oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów" - dodał pełnomonick Buddy.
W 2024 roku Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, mówił o szczegółach sprawy dotyczącej Kamila Labuddy. Wtedy śledczy zatrzymali Artura R. i Damiana S., którzy usłyszeli zarzuty. Według ustaleń, mężczyźni w okresie od 13 do 15 maja 2024 roku grozili Buddzie w różnych miejsach, w Krakowie oraz w Warszawie, a także za pośrednictwem sieci. Według prokuratury chcieli zamieścić 25-minutowy film, który miał zniesławić Buddę. Żądali od niego 700 tysięcy złotych.
Eurowizja Junior 2026. Poznaliśmy wyniki konkursu! Jak poradził sobie polski reprezentant?
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Policja wiedziała o zarzutach wobec ojca Meghan Markle. Teraz wraca do sprawy szokującego listu
Kwaśniewska zdradziła, jak mówi do niej mąż. "Musicie to wyciąć"
Daniel Martyniuk nie chce pracować w zawodzie. Ujawnił, jaką kwotę daje mu mama
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Córka Cezarego Pazury jest niemal rówieśniczką Edyty. Po latach wyznała, co naprawdę je łączy
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"