Marcin Wrona pokazał pierwsze chwile po operacji. Nie ukrywa, z czym się mierzy

Marcin Wrona przekazał nowe informacje o swoim stanie zdrowia po operacji wymiany stawu kolanowego. Dziennikarz pokazał, jak przebiega rehabilitacja.
Marcin Wrona
isntagram.com/marcin_wrona

Marcin Wrona przekazał swoim obserwatorom najnowsze informacje dotyczące stanu zdrowia po operacji wymiany stawu kolanowego. Dziennikarz poinformował, że zabieg przebiegł pomyślnie, a rehabilitację rozpoczął zaledwie dwie godziny po zakończeniu operacji.

Zobacz wideo Gessler gościła Marylę. Wtem wypaliła o operacjach plastycznych

Marcin Wrona jest już po operacji. Pokazał, jak wygląda jego rehabilitacja

Wrona w mediach społecznościowych opublikował post, w którym ujawnił, jak wyglądają jego pierwsze chwile po zabiegu. - Operacja za mną. Wymiana stawu kolanowego ponoć się udała. A już dwie godziny po operacji zaczęło się chodzenie i pierwsze ćwiczenia rehabilitacyjne - relacjonował.

Na opublikowanym nagraniu widać, jak Wrona porusza się po szpitalnym korytarzu przy pomocy chodzika. Dziennikarz podkreślił, że choć rehabilitacja nie należy do łatwych, jest zadowolony z dotychczasowych postępów.

Przyznał również, że po wcześniejszym wpisie otrzymał wiele wiadomości od osób, które w przyszłości również będą przechodzić podobny zabieg. - Niecałe 24 godziny po operacji, a tyle za mną korytarza - dwa razy tyle przede mną. Za mną też pierwsza runda ćwiczeń. Towarzyszy mi, oczywiście, chodzik. Ale tak to wygląda i bardzo się cieszę, że wiele osób się odezwało po tym, co zamieściłem wczoraj, pytając a jak to jest, bo ich też to czeka. Nie jest to bezbolesne, ale działa - dodał.

Marcin Wrona przed operacją nie krył strachu. Zdradził, co mu dolega

Marcin Wrona zdecydował się na operację, ponieważ od dłuższego czasu zmagał się z silnym bólem kolana, który utrudniał mu normalne funkcjonowanie. Jeszcze przed zabiegiem opublikował nagranie ze szpitalnego łóżka. - Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak. A chcę wreszcie normalnie chodzić. Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból i podobno wymiana stawu kolanowego to nic wielkiego - mówił.

Przy okazji wyjaśnił, że przez pewien czas będzie mniej aktywny w mediach społecznościowych i zwrócił się do swoich obserwatorów z prośbą o wsparcie. - Proszę za mnie trzymać kciuki i proszę o siebie dbać - podsumował.

Więcej o: