Gdy dostała diagnozę, zniknęła z "Klanu". Dramat Haliny Dobrowolskiej rozegrał się za kulisami

Dla milionów widzów była przede wszystkim Marią Lubicz z "Klanu". Gdy u szczytu telewizyjnej popularności usłyszała diagnozę nowotworu, jej życie całkowicie się zmieniło. Choroba wpłynęła również na decyzje twórców serialu i zakończyła jeden z najbardziej rozpoznawalnych wątków produkcji.
Halina Dobrowolska
Maciej/YouTube.com

Maria Lubicz była jedną z pierwszych postaci, z którymi widzowie związali się emocjonalnie od początku emisji "Klanu". Jej nagłe zniknięcie z serialu nie było jednak wyłącznie decyzją scenariuszową. Za ekranową historią kryły się dramatyczne wydarzenia z życia Haliny Dobrowolskiej, która do końca starała się zachować prywatność.

Zobacz wideo Twórcy "Podcastex" myślą o zrobieniu odcinków o "Klanie". Mają jednak trudności. "Jak do tego podejść?"

Halina Dobrowolska miała przed sobą rolę życia. Choroba przerwała wszystko

Halina Dobrowolska miała na swoim koncie głównie role teatralne, gdy nieoczekiwanie w 1997 roku dołączyła do obsady "Klanu". Aktorka wypowiedziała się o swojej roli w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Życie składa się z paradoksów. Bo czyż nie jest paradoksem, że zaczęto o mnie pisać, mówić, prosić o wywiady, autografy, spotkania nie wtedy, kiedy grałam wielkie role w teatrze i otrzymywałam świetne recenzje, lecz teraz, gdy jestem na emeryturze, najlepsze lata mam poza sobą i gram w serialu 'Klan'?

- pytała w trakcie wywiadu. Po dwóch latach grania w produkcji w 1999 roku gwiazda nieoczekiwanie zachorowała na nowotwór. Wtedy też twórcy serialu przez chwilę próbowali utrzymać jej postać przy życiu, usuwając Marię ze scenariusza kolejnych odcinków. Gdy Dobrowolska wróciła na plan, zauważono spore zmiany w jej wyglądzie, podczas gdy w serialu nie było mowy o poważniejszej chorobie. Scenarzyści podjęli wtedy trudną decyzję - uśmiercili Marię Lubicz. Choć mówiło się, że Dobrowolska miała być tym wstrząśnięta, przyjęła to w milczeniu, nie komentując publicznie tej decyzji. Aktorka ostatni raz pojawiła się na ekranie 23 czerwca 1999 roku. Zmarła kilka miesięcy później - 13 października tego samego roku. Miała wówczas 69 lat.

 

Jak zaczęła się przygoda Dobrowolskiej z "Klanem"? Szukali aktorki o mniej znanej twarzy

O kulisach obsadzenia Haliny Dobrowolskiej w roli Marii Lubicz opowiadał przed laty scenarzysta "Klanu" Wojciech Niżyński. Jak wspominał, twórcy serialu szukali starszej aktorki, której twarz nie była dobrze znana telewidzom. Gdy Halina Dobrowolska pojawiła się na castingu, szybko uznali, że to właśnie ona najlepiej sprawdzi się w roli Marii Lubicz. Zwróciła ich uwagę nie tylko talentem, ale także klasą i elegancją. Po latach aktorkę z dużym sentymentem wspominała również serialowa córka, Izabela Trojanowska.

Mama, czyli Halinka Dobrowolska, była bardzo opiekuńcza. Pomagała mi w pracy nad rolą, gdy uznała, że jej rady mogą się na coś przydać. W życiu prywatnym była związana z uznanym malarzem. Nie mieli dzieci i być może dlatego również poza planem traktowała mnie i Tomka Stockingera jak własne. Była silną, zawsze elegancką kobietą

- napisała Trojanowska w autobiografii "Trojanowska".

Więcej o: