Dziennikarka TVP i polityk PiS wywołali zamieszanie w Sejmie. Trzeba było ich uciszać

Karolina Opolska w Sejmie, na antenie TVP Info, prowadziła żywiołową rozmowę z posłem PiS, Robertem Telusem. W pewnym momencie dziennikarka i polityk zostali upomnieni.
Karolina Opolsk i Robert Telus
Screen TVP Info/YouTube

16 lipca Karolina Opolska pojawiła się z mikrofonem w Sejmie, by przeprowadzić wywiady z obecnymi tam posłami. Chwilę przed 12 w TVP Info wyemitowano wywiad dziennikarki z posłem PiS Robertem Telusem. Rozmowa odbyła się na żywo w sali plenarnej Sejmu, w czasie trwających tam obrad. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem.

Zobacz wideo Młynarska wspomina rozstanie z TVP. "Twarz ma się jedną"

Karolinę Opolską i Roberta Telusa poniosła dyskusja

Karolina Opolska rozmawiała z Robertem Telusem na temat nieprawidłowości związanych z wydatkowaniem środków publicznych, do których miało dochodzić w latach 2020-2023, a więc w czasie, gdy u władzy było PiS (dotychczasowe audyty wykazały nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków publicznych o łącznej wartości 120 mld zł)

Karolina Opolska poprosiła swojego gościa o komentarz w tej sprawie. Dyskusja szybko stała się bardzo emocjonująca. Poseł Telus nie odnosił się bowiem do kwestii audytu, ale przekonywał, że jego wyniki zostały teraz nagłośnione, by uciszyć między innymi aferę związaną ze Szpitalem Południowym w Warszawie. Dziennikarka zwracała mu z kolei uwagę, że to właśnie on zmienia teraz temat, by uciec od niewygodnego tematu. W pewnym momencie Opolska weszła w słowo swojemu rozmówcy, uciszając go. 

Troszkę ciszej musimy mówić, bo jesteśmy na galerii

- powiedziała dziennikarka. 

Po chwili dyskusja zeszła na temat podziałów w PiS (więcej na ten temat TUTAJ) i stała się jeszcze bardziej żywiołowa. - Nie wiem jak państwo, ale ja mam wrażenie, że nie uczestniczę w bieżących informacjach, tylko w programie, w którym uczestniczy pan poseł Telus. Słyszę pana Telusa, a nie słyszałam pani poseł Matysiak - powiedziała wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska, zwracając się z prośbą o ciszę. 

Bardzo przepraszamy, będziemy ciszej. Poniosła nas dyskusja. Trochę będziemy teraz ciszej rozmawiać

- powiedziała Opolska, po chwili dziękując za "gorącą rozmowę", a momentami "aż za gorącą". 

Kim jest Karolina Opolska? Jej książka wywołała aferę

Przypomnijmy, że o Karolinie Opolskiej zrobiło się głośno w listopadzie 2025 roku. To wtedy ukazała się jej książka "Teoria Spisku", w której popularyzator nauki, Artur Wójcik zauważył zmyślone przypisy. "Szanowna Pani Redaktor, dlaczego w wydaniu papierowym książki pojawiają się w przypisach odniesienia do pozycji, które nie istnieją? Nie sądzę, aby była to celowa prowokacja, ponieważ część z nich faktycznie istnieje, jednak inne niestety nie" - pytał Wójcik Opolską na X. 

Pytanie to rozpętało burzę w internecie. "Dawno nie czułem takiego zażenowania. Karolina Opolska, dziennikarka i wykładowczyni dziennikarstwa, nie miała cywilnej odwagi przyznać się, że w swojej książce 'Teoria spisku, czyli prawdziwa historia świata'… po prostu zmyśliła część przypisów" - napisał Wójcik w kolejnym wpisie, wskazując na trzy przypisy dotyczące nieistniejących książek (szybko okazało się, że podobnych przypisów było więcej). 

"Chciałabym zapewnić, że w kwestii przypisów do mojej debiutanckiej książki 'Teoria Spisku' dołożyłam wszelkiej staranności, aby były one poprawne i przygotowane w odpowiednim formacie. Niestety doszło do pewnego nieporozumienia, które obecnie wyjaśnia wydawnictwo. Mam absolutne zapewnienie ze strony wydawnictwa, że wkrótce pojawi się oficjalne oświadczenie w tej sprawie" - pisała później Opolska. 

Internauci sugerowali, że przypisy wygenerowało AI, a wydawnictwo wydało oświadczenie, że błędy zostaną naprawione. Tak się jednak nie stało. W marcu 2026 wydawnictwo wydało kolejne oświadczenie, w którym tym razem poinformowano, że książka Opolskiej znika z księgarń. "Wydawnictwo Harde oraz Karolina Opolska, autorka książki 'Teoria spisku, czyli prawdziwa historia świata', podjęli wspólną decyzję o wycofaniu książki ze sprzedaży. Autorka zachowuje pełnię praw do książki, a wszelkie decyzje dotyczące jej ewentualnego ponownego wydania będą podejmowane przez nią samodzielnie, zgodnie z jej dalszymi planami zawodowymi i wydawniczymi" - mogliśmy przeczytać. 

Więcej o: