Popularna marokańska influencerka nagrała wideo o Polakach. Poszło o jedno słowo!

Popularna marokańska influencerka natknęła się w centrum Rabatu na coś, czego zupełnie się nie spodziewała. Jej reakcja szybko trafiła do sieci, a internauci zaczęli zadawać jedno pytanie: o co tu właściwie chodzi?
fot. materiał promocyjny

Nie zna polskiego, a rozgryzła nasz żart z rabatem

Loubna El Yamani to popularna marokańska influencerka, której materiały śledzą tysiące internautów. Tym razem uwagę twórczyni przyciągnął ogromny billboard ustawiony w stolicy Maroka. Widnieje na nim krótkie, ale dla mieszkańców miasta dość zagadkowe hasło po polsku: „Gdzie Rabat? W Maroku!"

Loubna stojąc pod billboardem z autentycznym zdziwieniem próbuje wyjaśnić swoim obserwatorom, dlaczego Polacy nagle zainteresowali się jej miastem. Okazuje się, że za całą akcją stoi gra słów, która działa tylko po polsku. Dla mieszkańców Maroka Rabat jest po prostu stolicą kraju. To miasto z wielowiekową historią, zachwycającymi uliczkami i widokiem na Atlantyk. Polakom to samo słowo kojarzy się jednak z czymś, co budzi czasem skrajne emocje. Ale jak to dobrze wyjaśnić Marokańczykom?

Polska obsesja na punkcie Maroka?

Nie od dziś Polacy są prawdziwymi mistrzami w polowaniu na kody promocyjne i dodatkowe oszczędności. Potrafimy przeszukiwać internet, śledzić profile marek, zaglądać do komentarzy i wymieniać się znalezionymi okazjami. Dla wielu osób szukanie najlepszej ceny stało się już niemal sportem narodowym.

Loubna postanowiła skomentować to na swój sposób. Na nagraniu tłumaczy po arabsku, że Polacy od dawna szukają Rabatu, tylko najwyraźniej nikt wcześniej nie powiedział im, że znajduje się on właśnie w Maroku.

Zobacz wideo Materiał promocyjny marki Kuchnia Vikinga

To jednak dopiero początek…

Podczas gdy Marokanka stara się wyjaśnić zamieszanie, nagle pojawia się Viking, który dołącza w kluczowym momencie filmu do influencerki. Nieoczekiwany gość wygląda tak, jakby pokonał tysiące kilometrów w jednej, bardzo konkretnej misji.

Co robi w Rabacie? Dlaczego zatrzymuje się właśnie przy tym billboardzie?

Pełną odpowiedź daje dopiero zakończenie nagrania, którego nie będziemy zdradzać. Wiadomo jedynie, że za nietypową akcją stoi właśnie Kuchnia Vikinga. Firma najwyraźniej postanowiła podejść do polskiego zamiłowania do szukania kodów i oszczędności z dużym dystansem – i wysłała swojego bohatera aż do Afryki.

Przypadek? Raczej nie

Billboard w centrum Rabatu, zdziwiona influencerka i Viking, który pojawia się dokładnie w odpowiednim momencie, wyglądają na elementy większej układanki. Na razie marka nie zdradza jednak, dokąd prowadzi ta historia.

fot. materiał promocyjny

Internauci mogą więc jedynie zgadywać, dlaczego Kuchnia Vikinga postanowiła szukać Rabatu właśnie w Maroku i z czym wiąże się tajemnicza wyprawa brodatego bohatera.

Jedno jest pewne: Polacy od dawna szukają Rabatu. Wygląda na to, że Viking w końcu go znalazł.

Materiał promocyjny marki Kuchnia Vikinga.