Zapytaliśmy Fabijańskiego, czy zostanie jurorem w "Tańcu z gwiazdami". Wypalił o... bezczelności

Sebastian Fabijański został zapytany przez reportera Plotka o to, czy mógłby zostać jurorem w "Tańcu z gwiazdami". Tak odniósł się do tego aktor.
Fabijański o byciu jurorem w 'Tańcu z gwiazdami'. 'Nie jestem na tyle bezczelny...'
Fot. KAPIF.pl

Sebastian Fabijański znany jest przede wszystkim z ról w takich filmach jak: "Kamerdyner", "Kobiety mafii" czy "Miasto 44". Obecnie aktor skupia się przede wszystkim na karierze muzycznej. Do niedawna mogliśmy go oglądać w "Tańcu z gwiazdami", gdzie doszedł do finału w duecie z Julią Suryś. Wiadomo, że z jury programu odeszła Ewa Kasprzyk, a według nieoficjalnych doniesień ma ją zastąpić Julia Wieniawa. Celebrytka niedawno zakończyła przygodę z ocenianiem uczestników "Mam talent!", gdzie zasiadała w jury przez trzy edycje. Sam Fabijański nie podjąłby się jednak oceniania innych. 15 lipca wyjaśnił nam, z czego to wynika.

Zobacz wideo Fabijański miał problem, żeby wyjść z roli? "Miałem niepokojącą sytuację"

Sebastian Fabijański nie chciałby być jurorem w "Tańcu z gwiazdami". Dlaczego?

Zapytaliśmy Sebastiana Fabijańskiego, czy chciałby oceniać występy w "Tańcu z gwiazdami". Wówczas oficjalnie wakat był jeszcze wolny, ale teraz media donoszą, że zamiast Ewy Kasprzyk w jury zasiądzie Julia Wieniawa. - Myślę, że chyba nie jestem na tyle bezczelny, żeby oceniać kolegów. Nie sądzę. To byłoby oczywiście bardzo miłe, gdybym taką propozycję dostał z jakiegokolwiek talent show, ale czułbym się z tym niedobrze. Nie wydaje mi się, że jestem w wieku, w którym jestem w jakikolwiek sposób predysponowany, żeby oceniać kolegów czy też ode mnie starszych ludzi - stwierdził aktor. 

Sebastian Fabijański nie czułby się komfortowo. Wspomniał o jurorowaniu w "Mam talent!"

Nasz reporter wspomniał podczas wywiadu o Julii Wieniawie, która do niedawna zasiadała w jury "Mam talent!". Fabijański przyznał, że nie chciałby oceniać znajomych wwystepujacych na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Przy okazji talent shows jest inaczej, bo na scenie stają nieznane mu osoby. - To są wybory jednostkowe. Ja osobiście nie czułbym się okej na fotelu jurorskim, oceniając kogoś, szczególnie w "Tańcu z gwiazdami". W "Tańcu z gwiazdami' jest wielu moich znajomych z tzw. szerokiego show-biznesu. Czułbym się jakoś nie do końca komfortowo. W przypadku "Mam talent!" jest zupełnie inaczej, ponieważ tam masz ludzi z zewnątrz. Nie znasz ich. Zupełnie co innego jesteś w stanie dać od siebie - ocenił Fabijański. - W przypadku "Tańca z gwiazdami" wydaje mi się, że nie chciałbym sobie kolekcjonować wrogów po prostu, musząc ich oceniać. Nie wydaje mi się, że mam w tym momencie mam legitymacje do tego, żeby to zrobić - skwitował pewnie piosenkarz.

Więcej o: