Katarzyna Grochola należy do grona najpopularniejszych polskich pisarek. Bez wątpienia największy rozgłos zapewnił jej cykl z Judytą, który rozpoczynała powieść "Nigdy w życiu". Została ona nawet zekranizowana i przyciągnęła tłumy wiernych czytelników do kin. Na swoim koncie Grochola ma jednak również serię "Zaginiony", cykl o Gabrielu, a także wiele powieści obyczajowych. Okazuje się jednak, że to wszystko nie wystarczyło, by zapewnić sobie zadowalającą wysokość świadczenia emerytalnego.
Katarzyna Grochola udzieliła wywiadu Plejadzie, w którym ujawniła sporo faktów ze swojego prywatnego życia. Powiedziała między innymi, ile wynosi jej emerytura. Pisarka od dziesięciu lat jest już na emeryturze, ale nie spoczywa na laurach i jest aktywna zawodowo. Jak przyznaje, samo świadczenie emerytalne nie wystarczyłoby jej na wszystkie potrzeby finansowe.
Całe życie pracowałam. Mam wypracowaną emeryturę 1880 zł. Właściwie to renta inwalidzka. Za 1,8 tys. zł to obecnie chyba bym nie opłaciła wszystkich rachunków
- podkreśliła.
"Ale mam też ten cudowny przywilej, że zarabiam na tym, co lubię robić. Mam jeszcze plany, marzenia, pomysł na następną książkę, więc nie mogę się przejmować. Bardziej się przejmuję tymi, którzy mają wyłącznie niską emeryturę i nie mają ani możliwości, ani zdrowia, żeby dorobić do odrobiny godniejszego życia" - dodała Katarzyna Grochola.
Jakiś czas temu Katarzyna Grochola udzieliła wywiadu Marzenie Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje. W rozmowie ujawniła, co kupiła sobie, gdy została bogata. Prowadząca nie mogła powstrzymać rozbawienia. - Obiecałam sobie, że kiedyś jak będę bogata, to sobie kupię dwa kilo takich żeberek [wędzonych - przyp. red] i je ugotuję - zaczęła Grochola. Marzena Rogalska od razu wybuchnęła śmiechem. - Przepraszam, Kasia, ale po prostu... - próbowała się wytłumaczyć.
Grochola kontynuowała swoją historię. - I ja sobie kupiłam te dwa kilo wędzonych żeberek i je ugotowałam - wyznała. - Nie mów mi, że zjadłaś dwa kilo żeberek - nie mogła nadziwić się Rogalska. - Dwa kilo wędzonych żeberek. Ale wiesz co, żeberka mają to do siebie, że tam w środku są kości. Więc właściwie ich nie było aż tak strasznie dużo. No nic, od tego czasu nie jem żeberek. Wędzonych. Ale teraz sobie przypomniałam i być może gdzieś jeszcze skoczę, kupię i znowu sobie ugotuję. Ale wiesz, nadmiar jest nienasycony, że tak się wyrażę - zauważyła pisarka.
Rusin nie wytrzymała i tłumaczy, skąd ma pieniądze. Wspomniała o byłym mężu
Uczestnik "Rolnika" się odpalił i uderza w bezdzietne osoby. Wyjaśniamy mu, o czym zapomniał
Pilnie trafił na stół operacyjny. Maślak odezwał się tuż po. "Mogło być cienko"
Romanowska nie pojawi się w "Ranczu"? Serialowa Wioletka przekazała zaskakujące informacje zza kulis
Korwin Piotrowska wprost o akcji aktywistów, którzy oblali sklepy celebrytów sztucznymi odchodami. "Jestem absolutnie..."
Małgorzata Rozenek wydała oświadczenie w sprawie ataku aktywistów na swój sklep. Wspomniała o pracownikach
Doda zamieniła kawę na kakao z grzybami i mówi o leczeniu depresji. Psychiatrka: Diagnostyczny red flag
Pyrrusowe zwycięstwo Cher. Spór z wdową po Sonnym Bono będzie ją kosztował fortunę
Cichopek przegrała w sądzie. W tle przeprosiny i duże pieniądze