Nie żyje Piotr Klimczak. Znany restaurator zmagał się z rakiem trzustki

5 czerwca media obiegła informacja o śmierci znanego restauratora Piotra Klimczaka. Smutne wieści przekazała jego żona.
Piotr Klimczak
Fot. Instagram/klimczakpiotr_stefan

Piotr Klimczak był współzałożycielem JOEL Sharing Concept, popularnej warszawskiej restauracji serwującej współczesną kuchnię izraelską w stylu Tel Awiwu. W 2024 Klimczak poinformował, że zachorował na nowotwór trzustki. "Mój świat się trochę zachwiał i w kilka chwil totalnie zmienił. Zdiagnozowano u mnie raka trzustki. (...) Ból brzucha potem gastroskopia, pierwsze wyniki, żółtaczka mechaniczna, trzy tygodnie w szpitalu, ostre zapalenie trzustki i wynik wycinka. (...) Dzisiaj godzę się z tym, że potrzebuję pomocy oraz z tym, że moje życie się zmienia" - pisał wówczas. 5 czerwca żona restauratora przekazała smutne wieści. "Dziś w nocy odszedł nasz ukochany Piotr". 

Zobacz wideo Czy zbiórka Łatwoganga pójdzie na najlepszy z możliwych celów?

Piotr Klimczak nie żyje. Lawina komentarzy pod wpisem jego żony 

"Spoczywaj w pokoju najdroższy. Kocham cię na zawsze" - napisała w pożegnalnym poście żona 41-latka, Brygida Naumowicz-Klimczak. Do wpisu dodała zdjęcie roześmianego restauratora z wakacji. W komentarzach zaroiło się od wyrazów współczucia. Wśród osób, które zabrały głos, nie zabrakło także znajomych z branży oraz gwiazd. "Mój Boże… Ciągle chodził mi po głowie od wczoraj. Dziś był w każdej włoskiej piosence… Przeokrutnie mi przykro... Ściskam najmocniej" - napisała Aleksandra Kwaśniewska. "Kochana, dużo miłości tobie i waszej rodzinie wysyłam. Przytulam" - zapewniała o swoim wsparciu Maja Sablewska. Śmiercią restauratora zaskoczony był również Pezet. "Nie ma słów na to. Moje najszczersze kondolencje" - napisał raper. 

Piotr Klimczak zaraził Polaków miłością do kuchni z Bliskiego Wschodu 

W zeszłym roku restauracja JOEL Sharing Concept obchodziła swoje czwarte urodziny. Z tej okazji Klimczak udzielił wywiadu miesięcznikowi "Zwierciadło". W szczerej rozmowie opowiedział m.in. o swojej miłości do kuchni. "W JOELA wkładam całego siebie, a na pewno całe moje serce. Jest restauracją, miejscem spotkań, kulinarną podróżą po Bliskim Wschodzie, ale też kapsułą czasu, bo pełno tu perełek z targów staroci: zastaw stołowych, mebli czy dodatków. Kocham nostalgię gastronomiczną, w niej czuję się najlepiej. (...) Nie zamykamy się w jakimś konkretnym pudełku, przemycamy różne kulinarne ciekawostki w sposób charakterystyczny tylko dla nas" - mówił. 

Więcej o: