Rodzina Jamesa Van Der Beeka apeluje o pomoc finansową. Założono zbiórkę

Smutne wieści o śmierci Jamesa Van Der Beeka przekazała 11 lutego jego rodzina. Teraz jego najbliżsi udostępnili zbiórkę funduszy. Twierdzą, że leczenie aktora wyczerpało większość ich środków finansowych.
Rodzina Jamesa Van Der Beeka apeluje o pomoc finansową. Założono zbiórkę
Fot. REUTERS/Mario Anzuoni

11 lutego przekazano wieść o śmierci Jamesa Van Der Beeka, który odszedł w wieku 48 lat. Aktor zmagał się z nowotworem jelita grubego. "Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł dziś rano w spokoju. Swoje ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i łaską. (...) Na razie prosimy o spokój i prywatność, ponieważ opłakujemy naszego kochającego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela" - przekazano na Instagramie. Żona zmarłego zdecydowała się zorganizować zbiórkę. Leczenie aktora znacząco wpłynęło na budżet rodziny.

Zobacz wideo Ludzie często mylą pojęcia mówiąc "ona ma nabotoksowane usta". Lekarka stanowczo: To nie wypełniacz

James David Van Der Beek nie żyje. Najbliżsi udostępnili zbiórkę

Żona zmarłego aktora zdecydowała się założyć zbiórkę ze względu na problemy finansowe, które wynikały z kosztownego leczenia Van Der Beeka. "James Van Der Beek był ukochanym mężem, ojcem i przyjacielem, który miał wpływ na życie wszystkich wokół. Po długiej i odważnej walce z rakiem, James zmarł 11 lutego 2026 r., pozostawiając oddaną żonę Kimberly i szóstkę wspaniałych dzieci" - czytamy już na wstępie opisu zbiórki. "Podczas jego choroby rodzina zmagała się nie tylko z problemami emocjonalnymi, ale także ze znacznym obciążeniem finansowym, starając się wspierać Jamesa i zapewnić mu opiekę" - dodano. 

W obliczu tej straty Kimberly i dzieci stoją w obliczu niepewnej przyszłości. Koszty leczenia Jamesa i walka z rakiem pozbawiły rodzinę środków finansowych

- napisano. "Ciężko pracują, aby pozostać w domu i zapewnić dzieciom możliwość kontynuowania edukacji oraz zachowanie stabilizacji w tym niezwykle trudnym czasie. Wsparcie przyjaciół, rodziny i szerszej społeczności będzie miało ogromne znaczenie w ich drodze do sukcesu" - podkreślono w opisie. Na ten moment rodzina aktora zebrała 1,1 miliona dolarów. 

Gdy James Van Der Beek usłyszał diagnozę, przeżył szok. Od tego się zaczęło

James Van Der Beek w rozmowie z magazynem "People" opowiedział o pierwszych objawach choroby. Mówił, że zaczął mieć problemy z wypróżnianiem. - Pomyślałem, że może muszę odstawić kawę. Albo może nie dodawać śmietanki do kawy. Ale kiedy odstawiłem kawę i nic się nie poprawiło, pomyślałem: W porządku, lepiej to sprawdzić - wyznał aktor. Poszedł na badanie endoskopowe jelita grubego. Usłyszał wówczas szokującą diagnozę.

- Wtedy gastroenterolog powiedział - w najbardziej uprzejmym tonie - że to rak. Myślę, że wtedy przeżyłem szok - powiedział dla "People". Dodał, że wiadomość o chorobie była dla niego zaskakująca, ponieważ prowadził bardzo aktywny styl życia. - Zawsze kojarzyłem raka z wiekiem i niezdrowym, siedzącym trybem życia. A ja byłem w świetnej kondycji kardio. Starałem się jeść zdrowo - przynajmniej według tego, co wiedziałem wtedy - opowiedział.

Więcej o: