Alicja Szemplińska nagle przerwała wywiad. Dosadna reakcja izraelskiego portalu

Alicja Szemplińska została poproszona przez dziennikarkę serwisu EuroMix o kilka słów dla fanów z Izraela. Reakcja piosenkarki obiegła światowe media.
Emocje po wywiadzie Szemplińskiej. Izraelski portal nie daje za wygraną
Fot. Instagram/@euromix.co.il

Udział Izraela w Eurowizji już od dłuższego czasu wzbudza kontrowersje. Wszystko przez wojskowe działania kraju w Strefie Gazy oraz konflikt zbrojny z Iranem. W tym roku naszą reprezentantką w konkursie jest Alicja Szemplińska. Piosenkarka miała okazję porozmawiać z dziennikarką portalu EuroMix 10 maja podczas oficjalnej ceremonii otwierającej eurowizyjny tydzień. To właśnie tam usłyszała pytanie o izraelskiego wykonawcę i jego utwór. - Nie jestem pewna, czy słyszałam - mówiła Szemplińska. Zapytana o to, czy go poznała, odparła jasno: "Nie, nie spotkałam go". Potem padła prośba o kilka słów do fanów wokalistki z Izraela. Nagranie z reakcją wokalistki obiegło sieć. 

Zobacz wideo Lanberry zabrała głos w sprawie Alicji Szemplin?skiej na Eurowizji. Oceniła jej szanse

Alicja Szemplińska zakłopotana pytaniem. Izraelski portal nie daje za wygraną

Nagranie, o którym mowa, pokazuje reakcje Szemplińskiej na prośbę o skierowanie kilku słów do jej fanów z Izraela. Polska reprezentantka nagle zdecydowała się odejść od mikrofonu i wdała się w krótką dyskusję ze swoją ekipą. Po chwili wróciła, tłumacząc się, że nie dosłyszała pytania. - Ogromne pozdrowienia dla wszystkich fanów Eurowizji. Trzymajcie się mocno i módlcie się! - powiedziała, nawiązując do tytułu swojej konkursowej piosenki "Pray".

Portal EuroMix opublikował na Instagramie nagranie, na którym widzimy tylko fragment, gdzie Szemplińska odchodzi od mikrofonu, ale do niego nie wraca. "Reprezentantka Polski na Eurowizji 2026, Alicja, miała trudność z odpowiedzią, gdy poproszono ją o przekazanie wiadomości dla izraelskiej publiczności. Zamiast powiedzieć 'głosujcie na mnie' albo 'mam nadzieję, że podoba wam się moja piosenka', wpadła w panikę i nie wiedziała, co zrobić" - stwierdzono w opisie filmiku. 

Dodano również, że pytanie nie było nacechowane politycznie. "Szkoda, że wciąż są artyści, którzy obawiają się zwracać do izraelskiej publiczności. Nie było to pytanie polityczne ani żadna dziwna prośba - chodziło o widzów oglądających konkurs tak jak wszyscy inni. Co o tym sądzicie?" - podsumowano. 

 

Podczas występu Izraela publiczność nie wytrzymała

W pierwszym półfinale na eurowizyjnej scenie zaprezentował się izraelski piosenkarz Noam Bettan z utworem "Michelle". Występ wzbudził spore emocje, a z tłumu można było usłyszeć hasła: "Dosyć wojny" i "Stop ludobójstwu". Po tym, jak Bettan zakończył śpiewać, kamery skierowano na izraelskich fanów obecnych w Wiedniu. Uchwycono, że jeden z widzów wyświetlił na telefonie flagę Palestyny.

Więcej o: