Prezydent Polski pojawił się w Bukareszcie, gdzie wziął udział w szczycie Bukaresztańskiej Dziewiątki. Karol Nawrocki podczas wydarzenia wygłosił przemówienie w języku angielskim. Opowiedział o początkach stworzonej w 2015 roku grupy, do której należą: Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja oraz Węgry. Wspomniał również o rosyjskiej agresji na Ukrainę, która stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno w Polsce, jak i w NATO. Wystąpienia Nawrockiego wysłuchał anglista Dariusz Głaz, który działa w sieci jako "pan od angielskiego". Jak ocenił umiejętności językowe prezydenta?
Dariusz Głaz w rozmowie z Plotkiem zaznaczył, że jeśli chodzi o treść wypowiedzi Karola Nawrockiego, nie widzi błędów. - Jeśli chodzi o gramatykę i treść, nie widzę tu żadnej językowej katastrofy. Wypowiedź była raczej poprawna, dyplomatyczna i komunikacyjnie zrozumiała - ocenił. - Dużo większy problem był z wymową, akcentowaniem i płynnością. Słychać mocny polski akcent, nienaturalny rytm i trudność z częścią bardziej specjalistycznych słów - stwierdził anglista. - Nie nazwałbym tego kompromitacją, bo sens był zrozumiały. Natomiast przy przygotowanym wystąpieniu na takim poziomie wymowa powinna być lepiej dopracowana - podsumował Głaz.
W marcu tego roku Karol Nawrocki miał okazję odwiedzić zakład Lockheed Martin Aeronautics w Teksasie. Polska kupuje tam 32 samoloty bojowe F-35A, które będą stacjonować w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Prezydent miał okazję przyjrzeć się maszynom z bliska, a jedną z nich nawet podpisał. Relacja z tego wydarzenia pojawiła się na profilu głowy państwa w serwisie X. Gdy się przyjrzymy, dostrzeżemy błąd, który popełnił Nawrocki. Zamiast "Poland" napisał "Polend". Internauci nie kryli rozbawienia. Niektórzy tłumaczyli polityka, twierdząc, iż zapisuje on "a" podobnie do "e".
Lipińska odpaliła się po pomyśle Nawrockiego w sprawie bezpłatnej nauki jazdy dla uczniów. "Co jeszcze damy za darmo?"
Drama wokół "Nigdy w życiu" zwieńczona szczytną akcją. Kwota zbiórki Joanny Jabłczyńskiej jest gigantyczna
Burza po emisji "Kuchennych rewolucji". Uczestnik uderza w produkcję. "Rzeczywistość została wypaczona"
Nie żyje Adrian Szymaniak. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" odszedł po długiej chorobie
Zabiła troje dzieci. Sąd podjął szokującą decyzję w sprawie Lindsay Clancy
Afera o "Nigdy w życiu" osiągnęła absurdalne rozmiary. Po seansie przestało mnie to dziwić
Podpuszczają Jabłczyńską, żeby pozwała Szelągowską. Odpowiedziała
Janja Lesar o Kasi Zillmann: Bałam się, że ludzie ją źle odbiorą
Stylistka doceniła Nawrocką na Narodowym Czytaniu. Chwali też prezydenta: Garnitur działa jak tło