Ekspertka mocno o przemówieniu Nawrockiego z okazji 3 maja. Wspomina o "szantażu emocjonalnym"

Karol Nawrocki wygłosił przemówienia z okazji Święta Konstytucji 3 Maja. O ocenę wystąpień i mowy ciała prezydenta poprosiliśmy mentorkę marki i specjalistkę od wizerunku - Dorotę Annę Wróblewską.
Nawrocki
Ekspertka mocno o przemówieniu Nawrockiego z okazji 3 maja. Wspomina o 'szantażu emocjonalnym' / Fot. TVP Info

3 maja Karol Nawrocki wziął udział w państwowych uroczystościach. Prezydent wręczył Order Orła Białego Andrzejowi Poczobutowi i wygłosił krótkie przemówienie. - Jako historyk i były prezes IPN nie waham się powiedzieć, że Andrzej Poczobut to bohater i człowiek niezłomny. To człowiek niezłomny, który dał wyraz polskości, przywiązania do historycznej prawdy, do prawdy o żołnierzach AK, do walki o prawa człowieka, o demokrację - mówił prezydent.

Później polityk wystąpił także na Placu Zamkowym, gdzie podzielił się swoimi planami dotyczącymi zmiany Konstytucji. - Polska jest dzisiaj w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997 była potrzebna, była niezbędna. Jestem i będę jej strażnikiem do samego końca - mojego albo jej. Ale my potrzebujemy dziś Konstytucji nowej generacji. Konstytucji nowej generacji roku 2030 - mówił. Zdaniem ekspertki Doroty Anny Wróblewskiej wspomniane przemówienia Nawrockiego różniły się od siebie. Dlaczego?

Zobacz wideo Krytyka Marty Nawrockiej. Chodzi o język angielski

Karol Nawrocki opowiadał o historii. "Ciekawie"

Dorota Anna Wróblewska zauważyła, że podczas pierwszego przemówienia Karol Nawrocki wykazał się swoim doświadczeniem oraz wykształceniem. - Prezydent, poruszając wątki historyczne, opowiadał ciekawie, z pasją historyczną, którą widać, że w sobie ma. Te aspekty prezydentury związane z pamięcią historyczną, postawami bohaterów narodowych dawnych oraz obecnych - dziś to był m.in. Andrzej Poczobut - to najlepsze chwile Karola Nawrockiego jako prezydenta - powiedziała. Mentorka marki stwierdziła, że Nawrocki był przekonujący i prawdziwy. - To widać w postawie, mowie ciała i używanej retoryce oraz swobodzie eksperta. Całość przekazu, werbalnego i pozawerbalnego, jest bardzo spójna. Z pewnością podobała się słuchaczom i widzom - przekazała nam.

Karol Nawrocki przemówił na Placu Zamkowym. Zmiana o 180 stopni?

Zdaniem ekspertki drugie przemówienie Karola Nawrockiego było zupełnie inne. Jak zachowywał się polityk? - Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki widzimy innego Karola Nawrockiego na Placu Zamkowym. Chwilę później, gdy opowiadając o Konstytucji 3 Maja, podprowadza odbiorcę pod wniosek, że obecną konstytucję trzeba zmienić - słyszymy. - Tu widzimy już prezydenta takiego, jakiego znamy z wielu innych czysto politycznych przemówień. Bo w tym wystąpieniu od razu się odczuwa, że jest po coś, ma załatwić jakąś sprawę, pozostawić po sobie zaprojektowany z góry efekt. To przemówienie z polityczną tezą osadzone w doraźnej politycznej grze, o czym słuchacz czy widz przekonywał się coraz mocniej wraz z każdym kolejnym wypowiadanym słowem - powiedziała nam ekspertka.

Karol Nawrocki manipulował odbiorcami? Ekspertka mówi wprost

Dorota Anna Wróblewska wspomniała o manipulacji w wystąpieniu Nawrockiego. - Ukazywanie tego, co się działo wokół wprowadzania i porażki Ustawy Zasadniczej ponad dwieście lat temu tylko w kontekście późniejszego upadku Rzeczpospolitej, to przemówienie perswazyjne, z elementami manipulacji. Manipulacja w doborze faktów ukazywanych w konkretnym świetle, straszenie konsekwencjami z jednym możliwym wnioskiem podanym odbiorcy sugestywnie na tacy - przekazała nam.

Ekspertka opowiedziała także o technikach, których miał używać Nawrocki. - Wszystko to polane sosem troski o Polskę, co w technikach perswazji i manipulacji bywa sprytnym, nie zawsze dla wszystkich od razu wykrywalnym szantażem emocjonalnym, uderzającym w osobiste poczucia odpowiedzialności i patriotyzmu u odbiorcy takich słów - dodała. Dorota Anna Wróblewska zaznaczyła, że podczas przemówienia postawa Nawrockiego była sztywna, a ruchy "wystudiowane". 

Więcej o: