Czterolatek odpadł z "Mam talent!". Jego mama zdradziła, co wydarzyło się po show. "Zbulwersowało mnie to"

Gabryś Kuliberda podbił serca widzów w bieżącej edycji "Mam talent!". W nowym wywiadzie jego mama opowiedziała o wiadomościach, które otrzymali po występie chłopca w show.
Gabryś Kuliberda
Fot. Instagram.com/mamtalent_tvn

Gabryś Kuliberda dołączył do grona najmłodszych uczestników w historii "Mam Talent!". Gdy pojawił się na scenie programu, miał zaledwie cztery lata. Chłopiec zaskoczył wówczas jurorów swoją wiedzą geograficzną. Choć otrzymał cztery razy "tak", nie dostał się ostatecznie do półfinału. O jego przygodzie z programem opowiedziała w nowym wywiadzie mama.

Zobacz wideo Krupińska obgadała "Mam talent!" z Woźniak-Starak. Tak skomentowała jej powrót do TVP

Gabryś Kuliberda zyskał sympatię widzów "Mam talent!". Jego mama wyznała prawdę o wiadomościach, które otrzymywali

Jestem ogromnie dumna z tego, co zrobił. I z tego, jak pokochała go cała Polska. Tak naprawdę nie tylko Polska, bo dostajemy mnóstwo ciepłych wiadomości również z zagranicy - skomentowała w rozmowie z "Faktem" Kamila Dragan, mama Gabrysia. Kobieta opowiedziała, że wraz z rodziną byli gotowi, iż może również spłynąć na nich hejt. Wiadomości i komentarze, które zaczęli otrzymywać po występie chłopca w programie, bardziej ich jednak zaskoczyły. Niektóre osoby twierdziły, iż Gabryś ma być w spektrum autyzmu.

Na hejt byliśmy trochę przygotowani. (...) Uczymy Gabrysia odporności. Tego, że nie każdy musi go lubić i że hejt mówi więcej o osobie, która go pisze, niż o nim. (...) Zbulwersowało mnie to, że niektóre osoby zaczęły diagnozować Gabrysia na podstawie filmików. Co gorsza, robili to ludzie, którzy deklarowali, że pracują z dziećmi, są terapeutami. Więc wydaje mi się, że to nie powinno iść w tę stronę. To było już przekroczenie tej granicy

- wyznała w wywiadzie Kamila Dragan. - Gabryś był badany już dwa razy. Na razie nic na to nie wskazuje, ale my absolutnie nie mówimy, że na pewno nie jest w spektrum. Jeżeli okaże się, że jest, to zrobimy z tego jego supermoc. Nic się nie zmieni, poza tym, że jeszcze bardziej będziemy go wspierać - podkreśliła dalej kobieta.

Tak produkcja "Mam talent!" traktowała młodego uczestnika. "Ludzie podchodzili, pytali, jak się czujemy"

Jak opowiedziała mama chłopca, sam udział Gabrysia w programie był dla nich udaną przygodą. Ekipa show stanęła przy tym na wysokości zadania i potraktowała czterolatka najlepiej, jak mogła.  - Gabryś był jednym z najmłodszych uczestników. I naprawdę czuliśmy się ogromnie zaopiekowani. Cała ekipa, od producentów, przez osoby na backstage'u, po fotografów i kamerzystów była niesamowicie empatyczna. Ludzie podchodzili, pytali, jak się czujemy, czy czegoś nam nie potrzeba. Było widać, że dziecko jest dla nich ważne - zaznaczyła Kamila Dragan.

Więcej o: