Nowe wieści ws. aktu oskarżenia przeciwko Dodzie. Jest komentarz z sądu

Sąd Okręgowy w Warszawie przekazał nowe informacje w sprawie aktu oskarżenia przeciwko Dodzie i Emilowi S. Wiadomo, na jakim etapie znajduje się postępowanie.
Doda
Fot. KAPiF.pl

19 czerwca Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko Dodzie i Emilowi S. Jego treść przeczytacie w tej publikacji. Oprócz piosenkarki i jej byłego męża aktem oskarżenia objęto również Annę S. i Agnieszkę C. W rozmowie z Plotkiem Doda odniosła się do całego zamieszania. - To jest wciąż to samo i sprawa w końcu trafiła do sądu po paru latach czekania. Bardzo się cieszę, że nareszcie będę mogła się bronić i sądowi przedstawić moją wersję wydarzeń. Bo póki co nikt mnie nie słuchał. W końcu nastał czas, żeby móc się bronić, czekałam na to wiele lat - mówiła. Teraz rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała o dalszych krokach. 

Zobacz wideo Doda ma dobre relacje z byłym chłopakiem i była dziewczyną. W tym tkwi sekret

Sprawa Dody i Emila S. "Sędzia referent wyznaczy sprawę na rozprawę zgodnie z..." 

W komentarzu przesłanym Plejadzie rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie przekazała, że termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony. "Sprawa wpłynęła 22 czerwca 2026 r. W sprawie nie są stosowane żadne środki zapobiegawcze. Sędzia referent wyznaczy sprawę na rozprawę zgodnie z kolejnością wpływu. Nie ma jeszcze terminu rozprawy. Sprawa nie korzysta z pierwszeństwa w wyznaczeniu na rozprawę (nie jest aresztowa, zagrożona przedawnieniem etc.)" - czytamy w piśmie od Anny Ptaszek. 

Doda długo czekała na ten moment. Co znalazło się w akcie oskarżenia? 

Jak czytamy w akcie oskarżenia: "Dorocie R. z zarzucono czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 300 § 2 kk w zw. z art. 308 kk w zb. z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 301 § 1 kk w zw. z art. 308 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 § 1 kk (pomocnictwo w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli) na kwotę 12 293 161,10 zł".

- Choć urząd skarbowy po dwóch latach śledztwa stwierdził, że moje pieniądze są moje i nie pochodzą z żadnego przestępstwa, prokuratura i tak i tak utrzymywała swoje... Jakieś abstrakcyjne rzeczy, włącznie z tym, że chcę uciec z Polski. (...) Jezu, to był jakiś koszmar. Cieszę się, że w końcu sprawa trafia do sądu, że ten akt sprawy w końcu trafia tam, gdzie powinien dużo, dużo wcześniej - przekazała Doda na swoim instagramowym profilu.  

Więcej o: