Jolanta Arnal od najmłodszych lat konsekwentnie rozwijała swój talent muzyczny. Już w latach 70. zdobywała nagrody i występowała na prestiżowych festiwalach, a środowisko muzyczne wiązało z nią duże nadzieje. Niewiele brakowało, by stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek swojej epoki. Jej droga potoczyła się jednak inaczej, niż przewidywano.
Pochodząca ze Świdnika Jolanta Arnal muzyką pasjonowała się od "zawsze". Od najmłodszych lat brała udział w licznych konkursach. Wokalistka dołączyła do świdnickiego zespołu Ikersi, który w latach 70. zaczął zdobywać ogólnopolską popularność. W 1972 roku grupa wzięła udział w Koncercie Debiutów w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie udało im się zdobyć nagrodę. Choć dla Arnal taki sukces mógł z powodzeniem stać się trampoliną do błyskawicznej kariery, postanowiła najpierw zdobyć wykształcenie - w dodatku zupełnie niezwiązane z muzyką. Jolanta Arnal studiowała filologię polską na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, a, jak donosi Pomponik, jeszcze podczas studiów poznała męża, który z wykształcenia jest oboistą. W 1978 roku para powitała na świecie córkę Natalię.
Na przełomie lat 70. i 80. Jolanta Arnal dołączyła do pochodzącej z Lubartowa grupy Quo Vadis. W zespole była wokalistką, napisała też tekst jednej z piosenek. Mówiono, że wokalistka zrobi karierę na miarę Beaty Kozidrak. Koncertowali po całej Polsce, jednak karierę zespołu przerwał poważny wypadek samochodowy. Do tragedii doszło w 1980 roku, gdy wracali z zakończonej trasy. Jak podaje lubartowskigaraz.pl, Arnal znajdowała się na siedzeniu pasażera, a w wyniku kolizji połamała miednicę. Problemy zdrowotne sprawiły, że na pewien czas zniknęła ze sceny muzycznej.
Byłam połamana od pasa do kolan. Przeżyłam koszmar. Nikt nie przypuszczał, że będę chodzić. Tylko ja w to mocno wierzyłam, a wiara - jak wiadomo - czyni cuda - miała mówić w rozmowie z "Kurierem Lubelskim", cytowana przez wp.kobieta.pl.
Po kilku latach Jolancie Arnal udało się wznowić karierę. W 1984 roku wydała singiel z zespołem Krater, a rok później próbowała swoich sil jako solistka. W 1985 roku ukazał się jej debiutancki - i jedyny - album zatytułowany "Jola Arnal", do którego samodzielne stworzyła teksty wszystkich piosenek. Płyta przeszła jednak bez większego echa. Do dziś jednym z największych hitów Jolanty Arnal jest utwór dla dzieci "Smerfetko, Smerfetko", który nagrała w 1988 roku wspólnie z dziesięcioletnią wówczas córką. Natalia Arnal poszła zresztą w ślady mamy i zawodowo zajmuje się muzyką.
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Nietypowa sytuacja w "Szkle kontaktowym". Po tych słowach prowadzący nie gryzł się w język
Wszyscy mówią o metamorfozie Penélope Cruz. Blond i mocne cięcie to strzał w dziesiątkę
Telefon od Kolendy-Zaleskiej zrobił furorę na konferencji Sikorskiego. To nagranie to hit
Rodowicz zaliczyła wpadkę, teraz przeprasza Świątek i Chwalińską. "Biję się w pierś"
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Po przytykach Tomsona ten wpis Kubickiej nie przejdzie bez echa. Odpaliła się o "czarnym charakterze"
Pół roku po rozwodzie Kidman opublikowała zdjęcie Urbana. Ten gest mówi wiele
Inba o grzejnik w pokoju córek Peli. "Zdjęcia piękne, ale..."