Nietypowa sytuacja w "Szkle kontaktowym". Po tych słowach prowadzący nie gryzł się w język

Prowadzący "Szkło kontaktowe" jak zwykle utrzymywali program w żartobliwym tonie. Nagle zrobiło się jednak poważnie. Tomasz Jachimek zdecydował się na smutną refleksję.
'Szkło kontaktowe'
Fot. Facebook/Szkło kontaktowe

"Szkło kontaktowe" to format znany widzom od lat. Prowadzący komentują otaczającą nas rzeczywistość, skupiając się na polityce. Nie brakuje zabawnych sytuacji i wstawek. Podczas jednego z ostatnich wydań gospodarzami byli Maciej Makselon oraz Tomasz Jachimek. W pewnym momencie ich rozmowa zrobiła się poważna. Poruszyli temat ojców i partyjnych powiązań. Pojawiła się smutna refleksja Jachimka.

Zobacz wideo Tomasz Sianecki o "świstakach" z TVN24 i początkach Szkła Kontaktowego

"Szkło kontaktowe". Zrobiło się poważnie. Gorzka refleksja zmieniła nastrój w programie 

Choć na początku nie brakowało żartobliwego tonu, Maciej Makselon postanowił podzielić się z widzami i współprowadzącym opowieścią o swoim życiu. - Mój tata, którego serdecznie pozdrawiam, całe życie mówił mi, żebym poszedł na prawo, bo na prawie są pieniądze. Poszedłem na polonistykę - to nie był ten wybór, bo co to jest za zawód polonista? To może być zawód oczekiwań rodziców - właśnie w ten sposób się zawodzi oczekiwania - mówił. - Chciałem powiedzieć mojemu tacie, że to ja miałem rację, bo tu nie chodzi o wykształcenie, tu chodzi o legitymację partyjną. W ten sposób się robi proszę pana pieniądze - dodał. 

Tomasz Jachimek zdecydował się skomentować historię opowiedzianą przez Makselona. Miał smutne wnioski. - Jest to myśl z jednej strony bardzo ciekawa i zawierająca sporo racji, ale jest ona tak porażająco smutna i porażająco pozbawiona jakichkolwiek złudzeń, co do lepszego kształtu tego świata, że nawet nie wiem, czy mam ochotę żartować. Pan ujął bardzo istotny fragment naszej rzeczywistości w pięknej anegdocie o własnym tacie - skwitował gorzko satyryk.

Widz "Szkła kontaktowego" na wizji skrytykował Piotra Gąsowskiego. Dostał odpowiedź od prezentera

W maju tego roku w "Szkle kontaktowym" w roli komentatora pojawił się Piotr Gąsowski. W pewnym momencie na wizji mogliśmy usłyszeć pana Pawła z Koziegłów. Nie krył on frustracji obecnością prezentera w odcinku. - Ja też się kłaniam, ale z drugiej strony. Zamknijcie już ten program, bo kto was w ogóle słucha? Chyba babcia głucha. Tego z Polsatu dali... Mało mu jeszcze tej kasy? Po co on tu przychodzi? Dajcie spokój, idźcie spać. Ja też idę spać - komentował z niezadowoleniem widz programu. - Fajnie, podoba mi się - odpowiedział Gąsowski. Tutaj dowiecie się, jak zareagował na to Tomasz Sianecki: Widz wypalił do Gąsowskiego w "Szkle kontaktowym". "Mało jeszcze tej kasy?" Reakcja bezcenna

Więcej o: