Miał żonę i dziecko, a później był publiczny coming out. Tak potoczyły się losy gwiazdora "Plebanii"

Widzowie "Plebanii" znali go jako Mateusza Wojciechowskiego. Prywatnie Michał Sieczkowski przeszedł drogę, która przez lata wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów. Ma za sobą małżeństwo, ojcostwo i publiczny coming out. Jakie dziś wiedzie życie?
Michał Sieczkowski
Gwiazdor 'Plebanii' miał żonę i dziekco. Potem wyznał, że jest gejem i zniknął z show-biznesu. Fot. Kadr z serialu 'Plebania'

PublikujMichał Sieczkowski wcielał się w Mateusza Wojciechowskiego. Aktor pojawiał się także epizodycznie w Klanie, jednak z czasem to jego życie osobiste zaczęło budzić większe zainteresowanie niż kolejne role. W 2009 roku publicznie opowiedział o swojej orientacji. Później związał się z czeskim reżyserem i swoje zawodowe życie skierował w stronę teatru.

Zobacz wideo Mariusz Kozak o tym, jak coming out zmienił Andrzeja Piasecznego. Poznał jego chłopaka. Jaki jest?

Michał Sieczkowski mógł liczyć na wsparcie swojej żony. "Udało się dogadać" 

W głośnym wywiadzie dla magazynu "Replika" opowiedział o swoim wcześniejszym związku i reakcji otoczenia na jego szczere wyznanie. "Przez dwa lata byłem z kobietą i urodziło nam się dziecko. To był prawdziwy związek, tak wyszło. Kiedy się rozstaliśmy, wielu ludzi nie wiedziało, co o mnie myśleć, to było niejasne, czy właściwie ta żona, czy chłopak, czy co? Ale moje małżeństwo nastąpiło po okresie bycia otwartym gejem" - tłumaczył. Sieczkowski podkreślił również, że w tych trudnych chwilach mógł liczyć na wsparcie swojej żony, która do całej sytuacji podeszła bardzo racjonalnie. Najważniejsze było dobro dziecka. "Zawdzięczam byłej żonie naprawdę wiele. Rozstanie było dla nas trudne i bolesne, ale udało się dogadać. Od początku było też jasne, że ona nie będzie przeszkadzała w kontakcie z dzieckiem, że będziemy działać ponad podziałami dla dobra Wojtka" - podsumował. 

Michał Sieczkowski nie ukrywał orientacji przed rodzicami. Wiedzieli dużo wcześniej 

Kiedy aktor skończył 15 lat, opowiedział bliskim o swojej orientacji. Ci jednak nie przyjęli najlepiej tego wyznania. "Pierwsza ich reakcja to był kubeł zimnej wody, bo spodziewałem się, że się ucieszą z tej radosnej nowiny. A oni się załamali, dla nich homoseksualizm był jednoznaczny z marginesem społecznym" - mówił. Sieczkowski niedługo po głośnym coming oucie odnalazł miłość w ramionach czeskiego reżysera Lukáša Trpišovský'ego. Mężczyźni wystawiali nawet razem we wrocławskim teatrze sztukę Hansa Chrisitiana Andersena "Jaki ten świat jest wielki!". Wiadomo również, że na co dzień Sieczkowski zajmuje się tłumaczeniem czeskich sztuk teatralnych na język polski. Najnowsze zdjęcia aktora znajdziecie w galerii na górze strony. Zmienił się nie do poznania. ZOBACZ TEŻ: Gwiazda TVP została zbanowana przez stację. Wszystko przez coming out. "Wszystko się zmieniło"

Więcej o: