Cezary Pazura nie zagrał w żadnej "Lalce". Komentarz żony aktora to hit

Dwie nowe "Lalki", a w żadnej z nich nie ma Cezarego Pazury. Aktor postanowił obrócić sytuację w żart, a pomogła mu w tym żona. Ich krótka rozmowa z synem stała się hitem sieci.
Cezary Pazura, Edyta Pazura
instagram.com/edyta_pazura

"Lalka" Bolesława Prusa ponownie wzbudza zainteresowanie. We wrześniu premierę miały dwie nowe ekranizacje powieści - serialowa produkcja Netfliksa oraz film, który trafił na ekrany kin. W centrum uwagi znalazły się także nazwiska aktorów zaangażowanych w oba projekty. Jak wiadomo, w żadnej z nowych wersji "Lalki" nie zobaczymy Cezarego Pazury. Aktor postanowił podejść do tego z humorem i wspólnie z żoną, Edytą Pazurą, nagrał krótkie wideo.

Zobacz wideo Pazura: Kocham Polaków za to, że śmieszy nas to, co jest naprawdę śmieszne

Cezary Pazura nie zagrał w "Lalce". Tak z żoną odpowiedzieli synowi

Na nagraniu opublikowanym 1 października na Instagramie, Cezary Pazura wraz z żoną siedzi na kanapie i przegląda "Lalkę". W pewnym momencie do małżeństwa podchodzi ich syn i pyta, którą z ekranizacji powinien obejrzeć. Odpowiedź Edyty Pazury była krótka i bezpośrednia.

Twój tatuś nie zagrał w żadnej. Więc co? Masz czytać książkę

- słyszymy w nagraniu. Aktor przyjął żart żony z uśmiechem i przytulił się do jej ramienia. Filmik szybko spotkał się z reakcjami internautów. W komentarzach pojawiło się wiele głosów doceniających dystans aktora oraz poczucie humoru jego żony. "Piękne", "Kocham to", "Uwielbiam te wasze wspólne rolki", "Żona na medal. Nie ma ojca w filmie, nie oglądasz" - czytamy. Nie zabrakło również komentarzy dotyczących samej obsady nowych ekranizacji. "Takiego menedżera to ze świecą szukać, sama się dziwię, że pana Czarka nie ma wśród głównych ról" - napisał jeden z fanów. 

Cezary Pazura zdradził, ile zarabia na powtórkach swoich produkcji

Cezary Pazura od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Na swoim koncie ma ponad sto produkcji. Jakiś czas temu w rozmowie z fanami aktor został zapytany o pieniądze, które otrzymuje za kolejne emisje filmów i seriali. Pazura przyznał, że stawki za pojedyncze powtórki są obecnie niewielkie. Jak wspominał, w przeszłości za emisję "Kilera" otrzymywał 100 zł, podczas gdy dziś kwoty te są znacznie niższe.

Tak jak kiedyś za 'Kilera' potrafiłem dostać 100 zł za powtórkę, tak teraz ja nie wiem, ile to jest: 8, 10, 50 zł. (...) Oczywiście w ciągu roku to się składa na przykład na kilkanaście tysięcy (...)

- wyznał.

Pazura odniósł się także do podziału pieniędzy z tytułu emisji starszych produkcji. Jak podkreślił, większe wpływy trafiają do twórców, natomiast aktorzy otrzymują znacznie mniejsze kwoty. Mimo to, przy dużej liczbie produkcji, regularne wypłaty mogą w skali roku dać odczuwalną sumę. - Te wszystkie pieniążki dzieli się na twórców i odtwórców, bo twórcami jest tylko reżyser, autor zdjęć i scenarzysta. Oni mają pieniądze tak naprawdę prawdziwe, a odtwórcy aktorzy to tam mają jakieś grosiki. No ale grosz do grosza, a zbierze się miarka. Ziarnko do ziarnka zbierze się miarka - podsumował.

Więcej o: