Peja ujawnił treść listu do Nawrockiego. To dlatego doszło do ich spotkania

Peja wrócił pamięcią do spotkania z Karolem Nawrockim, do którego doszło w 2025 roku. Raper opowiedział, dlaczego wcześniej napisał list do obecnego prezydenta i co usłyszał podczas blisko dwugodzinnej rozmowy.
Karol Nawrocki, Peja
Kapif, Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Peja był gościem najnowszego odcinka podcastu Bogdana Rymanowskiego. W trwającej ponad dwie godziny rozmowie raper poruszył wiele tematów związanych ze swoją działalnością publiczną, a także wrócił do spotkania z Karolem Nawrockim, do którego doszło w 2025 roku. Opowiedział również, co skłoniło go do napisania listu do ówczesnego kandydata na prezydenta.

Zobacz wideo Wiśniewski i inni polscy muzycy protestują przeciwko udziałowi Izraela w Eurowizji

Peja napisał list do Karola Nawrockiego. "Jestem zaniepokojony tym, co widzę"

Jak wynika z relacji Pei, impulsem do napisania listu były jego wcześniejsze publiczne komentarze dotyczące sytuacji na Bliskim Wschodzie i relacji Polski z Izraelem. Raper uznał w pewnym momencie, że samo publikowanie swoich opinii w internecie nie jest wystarczające. - To była ta faza, kiedy ja wszedłem mocno w komentarz na temat działań Izraela (...). Stwierdziłem, że pisanie na Facebooku to jest już za mało - zaczął.

Peja podkreślił przy tym, że jego list nie był żądaniem zerwania relacji Polski z Izraelem. Chciał przede wszystkim przedstawić swoje obawy i uzyskać możliwość bezpośredniej rozmowy. - Nie napisałem, że żądam zerwania współpracy militarnej i gospodarczej, ale że jestem zaniepokojony tym, co widzę, i jako obywatel składam takie wnioski i oczywiście chętnie porozmawiam o tym na spotkaniu, jeżeli prezydent umożliwi mi to - stwierdził.

Jak się okazało, jego wiadomość nie pozostała bez odpowiedzi. Po pewnym czasie otrzymał telefon z Kancelarii Prezydenta i został zaproszony na spotkanie. Na rozmowę wybrał się razem z Piotrem Miężałem, swoim scenicznym przyjacielem. - Ja mówię: "Nie zakładaj marynarki, bo będziemy wyglądać jak goryle z bramki i będą nas hejtować" - relacjonował w podcaście.

Peja o spotkaniu z Karolem Nawrockim. "On jest świetnym gościem"

Peja pozytywnie wspominał samą rozmowę z Nawrockim. Jak stwierdził, spotkanie miało swobodny charakter i nie ograniczało się do jednego tematu.

On jest świetnym gościem. Rozmawialiśmy na bardzo różne tematy

- stwierdził. Według relacji Pei spotkanie trwało około dwóch godzin. Rozmowa miała jednak wykraczać poza relacje Polski z Izraelem. Peja wspomniał również o wizycie Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych oraz o początkach jego kariery politycznej. Raper nie chciał jednak zdradzać szczegółów całej rozmowy. Zaznaczył też, że mimo bezpośredniego charakteru spotkania nie przeszli na "ty".

W dalszej części rozmowy Rymanowski zapytał, czy spotkanie z prezydentem było jednorazowym wydarzeniem. Peja przyznał, że później otrzymywał zaproszenia na kolejne uroczystości z udziałem Nawrockiego. Nie zawsze mógł jednak z nich skorzystać ze względu na swoje obowiązki zawodowe. - Byłem zapraszany na parę imprez, na Święto Wojska Polskiego. (...) Z wielu powodów często nie mogę - w maju też byłem zaproszony, ale spotkaliśmy się na obchodach Czerwca 56 teraz pod Poznaniem - przyznał.

Warto przypomnieć, że kontakt Pei z Karolem Nawrockim ma również kontekst muzyczny. Prezydent, gdy mówił wcześniej o swoich muzycznych zainteresowaniach, wymieniał Andrzejewskiego wśród artystów, których twórczość zna.

Więcej o: