Dietetyczka sprawdziła skład żelków Macieja Musiała. "Kompletnie niezrozumiałe"

Maciej Musiał wypuścił na rynek żelki z kreatyną. W rozmowie z Plotkiem produktowi przyjrzała sie dietetyczka.
Maciej Musiał
Fot. KAPIF.pl, Instagram/@maciejmusial_official

Maciej Musiał, tak jak wielu celebrytów, zdecydował się na wypuszczenie autorskiego produktu, czym pochwalił się w mediach społecznościowych. Wybór padł na żelki z kreatyną, za które trzeba zapłacić mniej niż dziesięć złotych w popularnych dyskontach. Sprawa wywołała emocje, ale od razu pojawiły się pytania co do składu przekąski. W rozmowie z Plotkiem sprawie przyjrzała się dietetyczka kliniczna Milena Nosek. To nam przekazała na temat produktu.

Zobacz wideo Co musi być zawsze w lodówce Joanny Krupy? Wspomniała o dobrym traktowaniu kur

Dietetyczka ma uwagi do żelków Macieja Musiała. Wspomniała o cukrze

W sieci pojawił się skład żelków, które sygnowane są nazwiskiem Musiała. "Syrop glukozowy, cukier, monohydrat kreatyny, woda, żelatyna wołowa, kwasy (kwas jabłkowy, kwas cytrynowy), substancja utrzymująca wilgoć (sorbitole), naturalny aromat, stabilizator (cytryniany sodu), koncentraty roślinne (spirulina, krokosz barwierski), substancja słodząca (glikozydy stewiolowe ze stewii), koncentrat soku jabłkowego" - czytamy na opakowaniu produktu od aktora. 

Zapytaliśmy dietetyczkę kliniczną, Milenę Nosek, co sądzi na temat żelków. - Żelki z kreatyną? Brzmi świetnie. Ale! W porcji dziennej mamy tu dwa razy więcej cukru niż czystej kreatyny. I tu pojawia się podstawowe pytanie: czy naprawdę tego potrzebujemy, żeby skutecznie suplementować kreatynę?  - zastanawia się ekspertka.

Polacy mają problem ze spożyciem cukru. Żelki z jego nadmiarem to nie jest dobry pomysł

Dietetyczka zwróciła uwagę na fakt, że w naszym kraju i tak spożywa się dużo cukru. - Polacy i tak mają ogromny problem z nadmiernym spożyciem cukrów dodanych. W wielu przypadkach normy są przekraczane wielokrotnie. Czy więc suplementacja powinna dokładać kolejną cegiełkę do tego problemu? Nie! Oczywiście pojedyncza porcja nie sprawi nagle, że żywienie stanie się niezdrowe. Ale jeśli ktoś sięga po suplement codziennie, przez miesiące czy lata, warto patrzeć również na to, co dostarcza "przy okazji" - wyjaśnia. - Kreatyna nie potrzebuje cukru, a tym bardziej syropu glukozowego. Jeśli do produktu dodany jest jeszcze sorbitol (substancja słodząca) i glikozydy ze stewii, kompletnie niezrozumiałe jest szkodzenie konsumentom cukrem i syropem - i to pod hasłem suplementu diety - skwitowała Milena Nosek. 

Więcej o: