Książulo zjadł kebab w Zielonej Górze i był w szoku. "Nigdy nie widziałem..."

Książulo gościł w Zielonej Górze, gdzie miał okazję skosztować kebab w berlińskim stylu Gemüse. Danie podbiło kubki smakowe influencera.
Książulo
Fot. YouTube/ksiazulo

Książulo stał się jednym z najbardziej wpływowych twórców w polskim internecie. Dziś sprawdza nie tylko miejsca serwujące fast foody, ale również wykwintne restauracje. Jego recenzje potrafią skutecznie wypromować lokale gastronomiczne bądź je pogrążyć. Influencer wybrał się tym razem do Zielonej Góry, by nie tylko sprawdzić słynne Winobranie, o którym było głośno w mediach, o czym przeczytacie tutaj, ale i lokal z kebabem Gemüse. Okazało się, że danie zachwyciło Książula i jego kompanów. 

Zobacz wideo Restauratorzy drżą przed Książulem? Moran zabrał głos

Książulo wpadł w zachwyt w Zielonej Górze. Ten kebab podbił jego kubki smakowe

Książulo odwiedził lokal w Zielonej Górze, który serwuje zarówno zapiekanki, jak i kebab w berlińskim stylu Gemüse. Za porcję, która ważyła około 700 gramów, zapłacił 34 złote, co jak na obecne standardy i fakt, że jest to danie rzemieślnicze, nie jest wysoką ceną. Książulo docenił, że w kebabie znalazło się doprawione i soczyste mięso, a sosy były wyraziste i świetnie skomponowane. Influencer zwrócił również uwagę na świeżość dodawanych warzyw.

- Pachnie tak, jak ma pachnieć. Nie wiem, jak powstawał ten Gemuse i jak do tego doszli, ale no zrobili to... o ile mnie pamięć nie myli, to jeden do jednego, jak w Berlinie. I nigdy nie widziałem tak wypchanej tej bułki. Wydaje mi się, że to jest ten sam rozmiar, co w każdym berlińskim kebabie, ale towaru tu jest tyle. Sama waga mówi za siebie - ponad 700 gramów. (...) I to za 34 złote - zachwycał się Książulo.

To stoi za sukcesem zielonogórskiego kebaba. Książulo wyróżnił lokal

Influencer miał okazję porozmawiać z osobami pracującymi w lokalu, ujawniając, że zdecydował się przyznać im swoje słynne wyróżnienie "Muala". To spotkało się z euforią ze strony pracownic. Książulo dowiedział się od nich, że właściciele od początku stawiali na wierne odwzorowanie tego, co serwuje się w berlińskich kebabowniach. Szef regularnie odwiedza stolicę Niemiec, by sprowadzać stamtąd oryginalne bułki. - Nie wiem, czy się będzie teraz wyrabiał - skomentował twórca internetowy. To oznacza, że do Zielonej Góry zapewne przyjadą tłumy, by skosztować kebaba chwalonego przez influencera. 

Więcej o: