25 czerwca w mediach na nowo rozgorzała dyskusja na temat przeszłości Dody i jej eksmęża. Sprawa dotyczy dwóch firm producenckich, w których miało dochodzić do nieprawidłowości. Emil S. miał pozyskiwać od inwestorów środki na realizację kolejnych filmów, a gdy te nie przynosiły oczekiwanych przychodów, pieniądze rzekomo znikały z kont firmowych. Gdy inwestorzy zaczęli domagać się zwrotu funduszy, na Malcie powstała spółka, do której wyprowadzano pieniądze. Jej współwłaścicielką miała być Doda. Do Sądu Okręgowego w Warszawie prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko piosenkarce i jej byłemu mężowi. O sprawie przeczytacie więcej tutaj: Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki. Prawnik tłumaczy, że piosenkarka może trafić do więzienia. Okazuje się, że jej to nie grozi.
W rozmowie z "Faktem" mecenas Arkadiusz Szymański, który specjalizuje się w sprawach karnych, wyjaśnił, jak będzie wyglądać postępowanie przeciwko Dodzie i jej byłemu mężowi. - W pierwszej kolejności sąd przeprowadza formalną kontrolę aktu oskarżenia. Jeśli nie zawiera on braków, sprawa zostaje skierowana do rozpoznania, a wcześniej losowany jest skład sędziowski właściwy dla jej rozpatrzenia. Już na tym etapie - zarówno na wniosek obrony, jak i z urzędu - sąd może zdecydować o umorzeniu postępowania, jeśli uzna, że brak jest znamion czynu zabronionego lub podstaw do oskarżenia - przekazał ekspert.
Okazuje się, że postępowanie może trwać, a będzie to uzależnione od zgromadzonego materiału dowodowego. - Tego typu postępowania mogą trwać latami, choć teraz coraz częściej sądy starają się je usprawniać, wyznaczając regularne terminy rozpraw, np. co tydzień lub co dwa tygodnie - tłumaczy. -Finał sprawy może być dwojaki: sąd może albo nie dopatrzyć się winy i uniewinnić oskarżonych, albo uznać ich winę i wymierzyć karę. Z mojej praktyki wynika, że w takich sprawach kary bywają różne, od grzywny po karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Przy czym w sprawach zagrożonych karą do pięciu lat często orzekane są łagodniejsze sankcje - mówi mecenas Szymański. Czy Doda może trafić do więzienia?
To, że oskarżeni mają już na swoim koncie wyroki w innych sprawach, nie ma bezpośredniego znaczenia dla wymiaru kary w tej sprawie. Dorota R. do więzienia nie trafi, nawet gdyby została skazana
- skwitował prawnik.
Po nagłośnieniu sprawy przez media Doda zdecydowała się zabrać głos i przemówiła do fanów z wakacji. - W końcu mogę odetchnąć z ulgą, bo to jest ten czas, w którym nareszcie mogę się bronić w sądzie. Ponad pięć lat na to czekałam. Prokuratura weszła mi do domu, zabrała moje oszczędności na poczet długów mojego byłego męża, który miał około 200 zarzutów i został zatrzymany do aresztu - przekazała na nagraniu, które opublikowała na InstaStories. Wspomniała, że została "obarczona abstrakcyjnymi rzeczami". Podkreśliła, że nikt nie chciał jej wysłuchać. - Po tylu latach przychodzi mój czas - dodała. Tu dowiecie się, co powiedziała w rozmowie z Plotkiem: Doda przerwała milczenie. Mówi o akcie oskarżenia. "Ponad pięć lat na to czekałam".
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Doda mówiła o braku podstaw do zabezpieczenia majątku. Jest komentarz rzecznika prokuratury
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!
Klaskała z Rubikiem, a teraz narzeka. Po tych słowach Agata się zagotowała!