Skolim nie zwalnia tempa i tego lata ma zagrać aż 160 koncertów. 13 sierpnia "król latino" pojawił się w Rewalu, gdzie uraczył fanów energetycznym występem. W pewnym momencie doszło jednak do niebezpiecznie wyglądającej sytuacji. W trakcie wykonywania jednego z utworów, piosenkarz ruszył w kierunku widowni i niefortunnie upadł. Po chwili wrócił na scenę, ale kolejne piosenki wykonywał już na siedząco. Co się wydarzyło? Management muzyka zabrał głos w tej sprawie.
Skolim jak zwykle szalał na scenie, ale w pewnym momencie przeszarżował. Ruszył w stronę widowni, ale zapomniał chyba, że dzielą go z publicznośćią schody. Jeden zły krok sprawił, że "król latino" runął na ziemię, co zarejestrowała część fanów obecnych na koncercie. - O, k***a! Ała... - tak zareagował na upadek wokalista. Występ został przerwany, ale Skolim nie zamierzał zawieść publiki i po chwili znowu pojawił się na scenie, choć nie mógł już występować na stojąco. Tego dnia Skolim miał zaplanowane kolejne dwa występy - i w tym przypadku również nie zrezygnował. Jak przekazał "Fakt", muzyk, choć z opóźnieniem, pojawił się w Międzyzdrojach.
Co stało się Skolimowi? Najpierw podczas live'a na TikToku głos zabrał jego gitarzysta, Luxon. - Nie wiemy do końca, co się wydarzyło. Czy coś leżało albo się poślizgnął? Nie możemy do końca do tego dojść - komentował. Management wokalisty odniósł się do kwestii. Na facebookowej stronie Amber Music & Sport Management pojawiło się oświadczenie. "Drodzy fani, dziękujemy za troskę w imieniu Skolima. Obecnie artysta poddawany jest pełnej diagnostyce. W późniejszym komunikacie poinformujemy o ich wynikach. Ściskamy was" - przekazano.
W rozmowie z reporterem Plotka Kuba Badach odpowiedział na pytanie dotyczące tego, czy poziom muzyki obniżył się ze względu na sztuczną inteligencję. - To wszystko weryfikuje bardzo prosta rzecz pod tytułem koncert. Jeżeli ktoś jest w stanie zaśpiewać dobrze koncert, który trwa minimum 90 minut, następnego dnia zaśpiewać kolejny koncert, następnego kolejny i tak przez na przykład 20 dni z rzędu i nie traci głosu, to znaczy, że się na tym zaczyna znać - ocenił.
Przy okazji Badach został zapytany o to, czy rozumie fenomen Skolima, który w tym roku zaplanował ponad 500 koncertów. Na to pytanie piosenkarz się uśmiechnął. - Wydaje mi się, że poziom skomplikowania jego utworów nie jest na tyle wysoki, żebym weryfikował te kryteria, o których powiedziałem przed chwilą. Uważam, że to nie są rzeczy na tyle trudne, żeby... Powiem może inaczej - Zbigniew Wodecki zwykł mawiać, że koncerty to grał Paderewski, my gramy chałtury - przyznał Badach, zaznaczając, że nie zna repertuaru Skolima.
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"