Skolim krytykuje Eurowizję. "Nie chcę w jakichś rytuałach brać udziału"

Skolim wypowiedział się w jednym z ostatnich wywiadów na temat Eurowizji. Jak się okazało, artysta nie należy do grona muzyków, którzy chcieliby reprezentować nasz kraj na konkursie.
Skolim, Dara
Fot. KAPiF, Instagram.com/eurovision

Konkurs Eurowizji każdego roku wywołuje pośród opinii publicznej poruszenie. W ostatnich latach najwięcej mówi się o udziale w wydarzeniu Izraela, z powodu którego niektóre państwa postanowiły zrezygnować z wysłania swoich reprezentantów. Teraz oliwy do ognia dolał Skolim, który w niedawnym wywiadzie podzielił się swoimi przemyśleniami na temat imprezy.

Zobacz wideo Szpak wróci na Eurowizję pomimo udziału Izraela? "To jest przerażające"

Skolim dosadnie o Eurowizji. Wspomniał o "bandyckim klimacie"

Skolimowski pojawił się niedawno na antenie Radia Eska, gdzie wraz z Blanką (z którą wypuścił wspólny utwór "Niewinna") udzielił wywiadu. Jednym z poruszonych tematów była Eurowizja, na której w 2023 roku artystka reprezentowała nasz kraj. Przypomnijmy, że w tym samym roku o wyjazd do Liverpoolu ubiegał się także sam Skolim. Jak się okazuje, obecnie muzyk nie chciałby już wystąpić na konkursie. 

Nie chcę się przebierać, nie chcę się wygłupiać, nie chcę udawać, że lubię coś, czego nie lubię. Nie chcę pajacować, nie chcę w jakichś rytuałach brać udziału

- skomentował teraz w wywiadzie. Skolim wyznał, że choć wierzy w swoje szanse na Eurowizji, uznaje, że podczas wydarzenia panuje trudna i nieprzyjazna atmosfera, którą określił również mianem "bandyckiego klimatu".

Kolejne państwa wycofują się z Eurowizji 2027. Konkurs nie będzie emitowany w telewizji

W 2026 roku z udziału w konkursie zrezygnowały cztery państwa - Hiszpania, Irlandia, Holandia oraz Słowenia. Ich decyzja była związana z wysłaniem na Eurowizję reprezentanta Izraela. Choć na temat wydarzenia w 2027 roku nie wiemy jeszcze za dużo, pierwsze kraje ponownie podejmują już decyzje o rezygnacji. W Bułgarii na pewno nie zobaczymy znów reprezentantów Holandii i Irlandii. 

Irlandzki nadawca publiczny RTE poinformował przy tym, że konkurs nie będzie także emitowany w telewizji. "RTE uważa, że wobec przerażającej i nadal trwającej utraty życia w Gazie oraz kryzysu humanitarnego, który nadal zagraża tak wielu cywilom, udziału Irlandii nie sposób uzasadnić" - przekazano w oświadczeniu stacji. Nadawca wyraził też "głębokie zaniepokojenie" blokowaniem dostępu do Strefy Gazy dziennikarzom.

Więcej o: