Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"

Robert Lewandowski nie ukrywa, że przed wyjazdem do USA miał obawy. Największą niewiadomą była przeprowadzka całej rodziny na inny kontynent. Po dwóch miesiącach jego nastawienie jest jednak zupełnie inne.
Robert Lewandowski, Anna Lewandowska
instagram.com/_rl9, instagram.com/annalewandowska

Robert Lewandowski tego lata rozpoczął zupełnie nowy rozdział swojej kariery. Po zakończeniu gry w Europie przeniósł się do Stanów Zjednoczonych i został zawodnikiem Chicago Fire. Dla 38-letniego napastnika była to nie tylko zmiana klubu, ale również ogromna zmiana w życiu całej rodziny. Teraz piłkarz zdecydował się opowiedzieć o pierwszych miesiącach w Chicago, przeprowadzce, życiu z dala od Europy i powodach, dla których zdecydował się na taki krok.

Zobacz wideo Lekcja od ojca Roberta Lewandowskiego. Jak zbudować formę mistrza od dziecka?

Robert Lewandowski o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"

Lewandowski przez kilkanaście lat funkcjonował w centrum europejskiego futbolu. Grał dla największych klubów, występował w Lidze Mistrzów i przez lata znajdował się pod ogromną presją kibiców oraz mediów. Jak się okazało, przeprowadzka do Chicago miała być dla niego okazją do zmiany codzienności.

Czego oczekiwałem? Radości z bycia tu, trenowania. Większego spokoju dookoła meczu i poza boiskiem niż przez ostatnie osiemnaście lat mojego życia. Byłem na to gotowy i potrzebowałem tego. Nabrałem spokoju ducha

- powiedział Lewandowski. Transfer do MLS nie był więc wyłącznie decyzją sportową. Piłkarz chciał zobaczyć, jak wygląda życie poza Europą i życie w zupełnie innym środowisku. "Po tylu latach wiecznej presji, ciągłych oczekiwań, szczególnie że mówimy o końcu mojej kariery, chciałem spróbować czegoś innego" - tłumaczył.

Tak Lewandowscy żyją w Chicago. Robert zdradził, jak odnaleźli się w USA

Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych oznaczała dla Lewandowskich zmianę kontynentu, strefy czasowej i organizacji życia. Lewandowski przyznał, że przed wyjazdem pojawiały się obawy, szczególnie dotyczące tego, jak w nowej rzeczywistości odnajdzie się jego rodzina. "Rozmawiałem o wyjeździe z rodziną, z Anią. Sam bałem się dalekiej podróży poza Europę. Z powodu odległości niepewność była większa. To już nie trzygodzinny lot do Polski, do tego dochodzi zmiana czasu, zmiana organizacji życia na innym kontynencie" - wyznał. Lewandowski zastanawiał się również, czy jego bliscy dobrze odnajdą się w nowym miejscu.

To naturalne emocje, które nam towarzyszyły. Przechodząc z Bayernu do Barcelony, też zastanawialiśmy się, jak na miejscu zaadaptują się dzieciaki

- wspominał. Po dwóch miesiącach od przeprowadzki jego ocena jest jednak bardzo pozytywna. "Bardzo dobrze, rodzina tak samo, dzieci super czują się w szkole" - przyznał.

Pierwsze tygodnie w Chicago nie wyglądały jednak jak docelowe życie. Rodzina przez dłuższy czas mieszkała w hotelu, co nie pozwalało w pełni poczuć się jak u siebie. "Długo mieszkaliśmy w hotelu. Nieważne, jaki to hotel, ile ma gwiazdek, nigdy nie zastąpi mieszkania czy domu. Co innego spędzić tam dwa tygodnie w wakacje, a co innego mieszkać" - zauważył Lewandowski.

Robert Lewandowski zachwycony życiem w Chicago. "Lato to po prostu miazga"

Sytuacja zmieniła się po znalezieniu własnego miejsca. Wtedy, jak podkreśla piłkarz, rodzina zaczęła naprawdę odnajdywać się w nowej rzeczywistości. "Na szczęście to już za nami i mogę powiedzieć, że od momentu zmiany miejsca zamieszkania czujemy się dobrze, jak u siebie" - stwierdził. Również Anna Lewandowska zaczęła odnajdywać się w nowym otoczeniu. Jak zaznaczył jej mąż, dla niej również oznaczało to konieczność poznania nowego kraju i środowiska.

Ania też znalazła swoje miejsca, a to nie jest łatwe w nowym kraju, trzeba poznać środowisko, zobaczyć, co dzieje się wokół

- opowiadał.

Lewandowscy korzystają również z możliwości, jakie daje im życie w Chicago. Polski napastnik bardzo pozytywnie wypowiada się o mieście i jego letniej atmosferze. "Mamy plażę, można popływać łódką. Lato w Chicago to po prostu 'miazga'. Pod względem pogody jest bardzo dobrze, lepiej niż myślałem. Ciepło, nawet jak popada, to i tak jest przyjemnie" - stwierdził.

Więcej o: