Amerykanka w Polsce zrobiła wielkie oczy przy tej cenie. "Myślałam, że w Ameryce jest najdroższe"

Sarah to amerykańska influencerka, która na co dzień mieszka na Florydzie. Ze względu na polskie korzenie, odwiedza ona nasz kraj. Wskazała, jakie różnice zauważyła pomiędzy Polską a USA.
Amerykanka porównała codzienność w Polsce i USA
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Wyborcza.pl, TikTok/@crispyshirleytemple, Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Sarah to influencerka, która mieszka w Stanach Zjednoczonych - a dokładniej na Florydzie i działa na TikToku jako @crispyshirleytemple. Ma jednak polskie korzenie, więc postanowiła oprzeć swoje treści, porównując oba kraje. Jej filmiki z serii "Amerykańskie jedzenie, które zabiłoby Polaka" oraz "Polskie jedzenie, które zabiłoby Amerykanina" stały się viralami, a sama Sarah chętnie zestawia ze sobą oba kraje. W najnowszym filmiku porównała codzienność w Stanach Zjednoczonych i w Polsce. Zwróciła uwagę na ceny paliwa i kwestię podatków.

Zobacz wideo Co daje jej USA, czego nie ma w Polsce? Jędrzejczyk wspomniała o inwestycjach

Amerykańska influencerka spojrzała na ceny paliw w Polsce. Nie mogła się nadziwić. To ją jeszcze zaskoczyło

Sarah już na wstępie przyznała, że ceny paliwa w Polsce ją zaskoczyły. Sądziła, że to Amerykanie wydają dużo na benzynę. - Wasze paliwo jest takie drogie. Zawsze myślałam, że w Ameryce paliwo jest najdroższe, ale nie - stwierdziła na nagraniu. Podkreśliła jednak, że w Polsce nie jest problemem, by poruszać się pieszo, a w USA drogi nie są do tego przystosowane i wszędzie trzeba jechać samochodem. Następnie influencerka poruszyła kwestię cen w sklepach. - Jak coś kosztuje pięć złotych i pójdziesz do kasy, zapłacisz pięć złotych. W Ameryce tak nie ma. (...) Jeżeli twoje zakupy kosztują na przykład 100 dolarów, idziesz do kasy i płacisz ponad 110 dolarów - wyjaśniała Sarah. Chodzi o fakt, iż w każdym stanie opodatkowanie wygląda inaczej, dlatego ostateczne ceny różnią się od tych na metkach.

Influencerka ze Stanów Zjednoczonych doceniła dostępność sklepów w Polsce. Zwróciła uwagę na produkty

Twórczyni internetowe zauważyła, że w Polsce sklepy można znaleźć na każdym kroku, co w USA taką oczywistością nie jest. - W Polsce wszędzie są sklepy. Wasze sklepy są o wiele mniejsze niż sklepy w Ameryce, ale kocham, że są one wszędzie. Nie trzeba jechać autem, nie trzeba iść daleko, zawsze znajdziesz Żabkę albo Biedronkę - komentowała. Stwierdziła, że wybór na półkach jest mniejszy, ale nie jest to dla niej problemem - wręcz ułatwieniem. - Wasz wybór jest o wiele mniejszy, ale może to i nawet dobre. W Ameryce, kiedy idę do sklepu, dosłownie siedzę tam przez godzinę, może dwie. W Polsce idę do sklepu, biorę to, co jest mi potrzebne i wychodzę - opowiadała.

Więcej o: