"Mama na świeczniku" to cykl, w którym jako matka dwójki dzieci pokazuję, jak naprawdę są traktowane matki nie tylko w show-biznesie, ale ogólnie przez opinię publiczną. Czy naprawdę je wspieramy, czy bardziej je podkopujemy?
Mogłoby się wydawać, że zajście w ciąże i urodzenie wymarzonego dziecka to droga wyłącznie usłana różami i pełnia szczęścia. Bo przecież, co innego można czuć, gdy urodzi się dziecko? Chyba nie zmęczenie, bezradność, presję, poczucie winy? Okazuje się jednak, że z tymi uczuciami, które potrafią się potęgować i nie przemijać może się mierzyć nawet od 12 do 30 procent kobiet. Czy to "zwykły" baby blues, który zaraz przeminie, depresja, a może psychoza poporodowa? O tej ostatniej zrobiło się głośno, gdy głos zabrała Adrianna Tyszka, uczestniczka "Rolnik szuka żony". Dwa lata po urodzeniu córki przyznała, że została mamą i opowiedziała, co ją spotkało. - Po porodzie była jazda bez trzymanki. To nie była depresja, to nie był baby blues, to była psychoza poporodowa. To jest bardzo silny stan psychiczny, gdzie ja byłam oderwana od rzeczywistości. Bardzo mało spałam, była wykończona psychicznie i fizycznie. To był tak ciężki stan, czasami trudno jest to wytłumaczyć, opisać słowami - mówiła w TVP, a nam zdradziła szczegóły swojej choroby. Jej historia bardzo mnie poruszyła i postanowiłam sprawdzić, z czym jeszcze mierzyły się znane kobiety, jak rozpoznać poszczególne stany i kiedy prosić o pomoc.
Urodziłam dwoje dzieci, ale nie doświadczyłam ani depresji, ani psychozy poporodowej. Nie wykluczam baby blues, który mógł się pojawić po narodzinach mojej córki. Choć była wyczekana i wymarzona, to zderzenie z rzeczywistością łatwe nie było. O tym momencie wprost mówi wiele gwiazd, za co jestem im wdzięczna. I choć społeczeństwo oczekuje od świeżo upieczonych matek jedynie pełni szczęścia, to one przełamują tabu i wprost mówią o trudnościach. Psycholożka Amanda Staniszewska-Celer, prowadząca instagramowy profil Świat psychologa, podkreśla, że baby blues, depresja poporodowa i psychoza poporodowa wymagają rozróżnienia, ponieważ wiążą się z innym nasileniem trudności i innym sposobem udzielania pomocy.
- Baby blues pojawia się zwykle w pierwszych dniach po porodzie. Kobieta może być płaczliwa, drażliwa, bardziej lękliwa, doświadczać dużej zmienności emocji i poczucia przytłoczenia. Zazwyczaj objawy ustępują w ciągu dwóch tygodni. W tym czasie potrzebuje zrozumienia, odpoczynku i realnego odciążenia. Jeżeli trudności utrzymują się dłużej, nasilają albo wyraźnie utrudniają codzienne funkcjonowanie, potrzebna jest konsultacja. Nie oznacza to jednak, że przy silnych objawach należy czekać dwa tygodnie na pomoc - powiedziała.
Jak więc odróżnić baby blues od depresji poporodowej? Psycholożka zwraca uwagę, że w depresji smutek, pustka, utrata przyjemności czy poczucie beznadziei stają się bardziej trwałe. - Mogą pojawić się silny lęk, rozdrażnienie, wycofanie z kontaktów, trudności z koncentracją oraz przekonanie, że jest się złą matką. Warto zwrócić uwagę na bezsenność także wtedy, gdy dzieckiem zajmuje się ktoś inny i kobieta ma warunki do odpoczynku. Depresja może rozpocząć się również później, w kolejnych miesiącach po porodzie. Nie zawsze jest widoczna z zewnątrz: kobieta może wykonywać obowiązki i opiekować się dzieckiem, a jednocześnie doświadczać ogromnego cierpienia - podkreśliła Amanda Staniszewska-Celer.
Bez wątpienia żadnego ze stanów nie można ignorować, ale psychoza poporodowa jest tym, który wymaga natychmiastowej interwencji. - Psychoza poporodowa jest stanem nagłym, wymagającym pilnej pomocy psychiatrycznej. Często rozwija się gwałtownie w pierwszych dwóch tygodniach po porodzie. Mogą wystąpić urojenia, czyli przekonania niezgodne z rzeczywistością, omamy, na przykład słyszenie głosów, a także dezorientacja, silne pobudzenie i bardzo nietypowe zachowanie. Niekiedy kobieta niemal nie śpi, a mimo to ma niezwykle dużo energii, mówi bardzo szybko i doświadcza gonitwy myśli. Może nie rozpoznawać, że jest chora. Psychoza poporodowa nie jest po prostu kolejnym etapem nieleczonej depresji, choć objawy depresyjne mogą być częścią jej obrazu - powiedziała mi psycholożka.
Ekspertka zwróciła również uwagę, że szczególnie alarmujące są wypowiedzi o braku sensu życia, przypuszczenia, że bliskim lepiej byłoby bez matki, zamiar skrzywdzenia siebie lub dziecka. - Podejrzenie psychozy wymaga natychmiastowego zorganizowania oceny psychiatrycznej. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub bezpieczeństwa należy zadzwonić pod numer 112. Do czasu uzyskania pomocy trzeba pozostać z kobietą i zapewnić dziecku opiekę innego dorosłego. Nie należy czekać, aż sama poprosi o wsparcie - powiedziała psycholożka.
Adrianna Tyszka z "Rolnik szuka żony" otrzymała pomoc we właściwym momencie. Pomógł zarówno jej mąż Michał, jak i pozostali członkowie rodziny, a Kayah przyznała, że nie poradziłaby sobie bez wsparcia ówczesnego męża. Jej depresja trwała pół roku.
- To było takie rozdarcie - jednej strony wielka miłość i poczucie obowiązku, a z drugiej bezsilność wobec tego wiecznego krzyku, uczucie żalu, że w ogóle się taką decyzję podjęło. Mój syn był okrutny, bo fundował mi serię kolek, zawsze w porach niemożliwych do zniesienia, od trzeciej do szóstej rano... Gdyby nie Rinke, to bym sobie nie poradziła. On był genialnym ojcem - mówiła w wywiadzie dla Vivy.
Psycholożka powiedziała mi wprost, jak ważna jest reakcja otoczenia. - Pomoc partnera i rodziny powinna być konkretna. Warto przejąć część opieki nad dzieckiem i obowiązków domowych, zadbać o posiłek oraz stworzyć warunki do snu. Zamiast pozostawiać kobiecie zadanie wymyślenia i zorganizowania całej pomocy, można zaproponować określone działanie: dziś zrobię zakupy, zajmę się dzieckiem, pomogę ci umówić konsultację. Wsparcie bliskich jest bardzo ważne, ale depresja wymaga również profesjonalnej oceny i odpowiednio dobranego leczenia, które może obejmować psychoterapię i farmakoterapię - podkreśliła.
Jak rozmawiać z osobą cierpiącą na depresję poprodową? Na pewno komunikaty dotyczące zdrowego dziecka czy zmęczenia innych matek nie są pomocne, wręcz przeciwnie - mogą zamykać rozmowę. Do tego mogą wpędzać młode mamy w dodatkowe poczucie winy, czego doświadczyła Katarzyna Cichopek. - Miałam poważny kłopot. Przeżyłam koszmar po porodzie. Bardzo długo wracałam do formy - tak fizycznej, jak psychicznej. Co więcej, wszystkie mamy dookoła zapewniały mnie, jak to jest pięknie i wspaniale, gdy już urodzi się dziecko, a ja, ku mojemu przerażeniu wcale tego nie czułam. Miałam do siebie pretensje o to, że nie jest tak, jak być powinno. Uznałam, że jestem po prostu gorsza od innych - mówiła w rozmowie z magazynem "Na żywo".
Psycholożka ma na to rozwiązanie. - Proponowałabym zacząć od słów: widzę, że jest ci trudno, chcę cię wysłuchać i pomóc ci znaleźć wsparcie. Nie trzeba udowadniać kobiecie, że ma powody do szczęścia. Trzeba potraktować poważnie to, co mówi o swoim samopoczuciu - powiedziała Amanda Staniszewska-Celer.
Choć gwiazdy przyzwyczaiły nas do chwalenia się swoją wyjątkową codziennością, bogactwem, regularnymi wyjadami i można im zarzucić życie w bańce oraz ubarwianie rzeczywistości przy pomocy licznych filtrów, to jednak bez wątpienia potrafią zrobić też dobrą robotę na rzecz uświadamiania. Przełamanie tabu i zmowy milczenia wokół trudności w macierzyństwie to wielki krok dla tysięcy kobiet, które do tej pory ukrywały swoje problemy i wstydziły się o nich mówić.
Psycholożka zwróciła uwagę, że swoimi wyznaniami gwiazdy nie tylko mogą pomóc innym kobietom, ale pokazują, że status materialny i społeczny nie chroni przed cierpieniem psychicznym. - Uważam, że osoby publiczne, które z własnej woli opowiadają o depresji poporodowej, mogą zrobić wiele dobrego. Ich wypowiedzi mają szansę pomóc innym kobietom rozpoznać własne doświadczenia i poczuć mniej wstydu. Pokazują też, że rozpoznawalność, sukces zawodowy czy dobre warunki materialne nie oznaczają ochrony przed cierpieniem psychicznym - podkreśliła Amanda Staniszewska-Celer.
Jednocześnie ekspertka podkreśliła, że gwiazdy powinny wspominać również o leczeniu. - Ważne jednak, aby tym historiom towarzyszył przekaz o możliwości leczenia, a nie sugestia, że wystarczy silna wola lub pozytywne nastawienie. Każda kobieta ma też prawo zachować swoją historię dla siebie. Najważniejsze, aby ta, która zdecyduje się powiedzieć o trudnościach, spotkała się z pomocą. Depresja poporodowa nie jest miarą miłości do dziecka ani oceną tego, jaką kobietą i matką się jest - podsumowała.
Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.
Robert Górski zrobił przeszczep włosów. "Zobaczyłem siebie w telewizji i mówię: Boże..."
Kwaśniewska wyznała prawdę o macierzyństwie. "Musiałabym odbyć żałobę"
Danuta Stenka prosi o wsparcie dla męża. Zdiagnozowano u niego groźny nowotwór. "Goni nas czas"
Lubomirski nie potrafił policzyć, ile ma nieruchomości. W końcu padła zawrotna liczba
Danuta Stenka prosi o pomoc dla chorego męża. W komentarzach pod nagraniem się dzieje
Trudne wyznanie Marty Wierzbickiej. "Wiem, że jestem DDA"
Pokazał pracę syna z przedszkola. Hit! "Żaden mój rysunek nie odda lepiej stanu Rzeczypospolitej"
Kaczorowska chce wrócić do "Tańca z gwiazdami"? "Problem polega na tym..."
Wpadka w programie TVN24. Dziennikarz nie krył rozbawienia po tym, co usłyszał