Ada z "Rolnika" zmagała się z psychozą poporodową. "Nie czekajcie, aż kobieta sama poprosi o pomoc"

Adrianna Jasiaczek i Michał Tyszka, który zyskali popularność dzięki "Rolnik szuka żony", zdobyli się na trudne wyznanie. Okazuje się, że młoda mama przeszła psychozę poporodową. W rozmowie z Plotkiem nad tym tematem pochyliły się psycholożka oraz ginekolożka.
Ada i Michał z 'Rolnik szuka żony'
Sceen 'Rolnik szuka żony. Odwiedziny'

Adrianna Jasiaczek i Michał Tyszka byli uczestnikami dziewiątej edycji "Rolnik szuka żony". Para nie tylko pozostała w związku po zakończeniu show, ale też w 2023 roku wzięła ślub i jak się okazało, doczekała córki. Okazuje się jednak, że po narodzinach dziecka stan Adrianny był bardzo zły. 

Zobacz wideo Manowska ma gwiazdorski kontrakt w TVP? "Może to ryzykowna teza."

Adrianna z "Rolnik szuka żony" przeszła psychozę poporodową

Adrianna i Michał długo ukrywali przed mediami, że mają dwuletnią córkę. Okazuje się, że w ten sposób chcieli dbać o prywatność dziewczynki. W końcu jednak w "Rolnik szuka żony. Odwiedziny" przyznali, że chcą być szczerzy z widzami i zdradzili, że ich rodzina się powiększyła. Dowiedzieliśmy się też, że para na długo zniknęła z mediów społecznościowych. Wszystko dlatego, że po porodzie Ada przechodziła psychozę poporodową. Teraz przed kamerami była uczestniczka "Rolnik szuka żony. Odwiedziny" opowiedziała, w jakim była wówczas stanie. 

- Po porodzie była jazda bez trzymanki. To nie była depresja, to nie był baby blues, to była psychoza poporodowa. To jest bardzo silny stan psychiczny, gdzie ja byłam oderwana od rzeczywistości. Bardzo mało spałam, byłam wykończona psychicznie i fizycznie. To był tak ciężki stan, czasami trudno jest to wytłumaczyć, opisać słowami, jeśli ktoś tego nie przeżył - mówiła Adrianna. Później zdecydowała się na kolejne przejmujące wyzwanie. 

Miałam pretensje do siebie, że nie czuję miłości do dziecka. To było najcięższe. To jest okropne patrzeć na swoją córkę i nie czujesz kompletnie nic, ale nie tylko na córkę. To był stan, w którym ja nie poznawałam Michała. Patrzyłam na niego i nie poznawałam własnego męża

- usłyszeli widzowie. 

Głos zabrał też Michał, który opowiedział o złym stanie żony. - Patrząc na Adę, mi się serce w kawałki rozsypywało. Patrząc w jej oczy, tam nie było życia. To było najgorsze, co mnie w życiu spotkało (...), bo ja się bałem, że moja żona z tego nie wyjdzie - wyznał, dodając, że Adrianna była w "niepojętym amoku", wielokrotnie mówiła, że "umiera". - Wtedy pomyślałem: po co to wszystko, skoro ma się teraz skończyć? - mówił. Uczestnik "Rolnika" podkreślił na koniec, że w takich sytuacjach warto prosić o pomoc. - Nie należy się tego wstydzić, że coś takiego nas spotkało. Wzięliśmy to na klatę i to przeżyliśmy - powiedział przed kamerami. 

Tym charakteryzuje się psychoza poporodowa. "Stan wymagający bardzo pilnej pomocy medycznej"

- Psychoza poporodowa to rzadki, ale bardzo poważny stan, który może rozwinąć się nagle w pierwszych dniach lub tygodniach po porodzie. Różni się od depresji poporodowej tym, że kobieta może mieć trudność z odróżnieniem tego, co rzeczywiste, od tego, co podpowiada jej choroba - skomentowała dla Plotka psycholożka Magdalena Chorzewska, do której zwróciliśmy się z pytaniem w tej sprawie. Ekspertka zaznaczyła, że choroby tej nie można ignorować. - To stan wymagający bardzo pilnej pomocy medycznej - podkreśliła Chorzewska, mówiąc dalej o objawach psychozy.

- Bliscy mogą zauważyć, że kobieta nagle niemal nie śpi, jest wyraźnie pobudzona lub zdezorientowana, mówi i zachowuje się inaczej niż zwykle. Mogą pojawić się gwałtowne zmiany nastroju, przekonania niezgodne z rzeczywistością, słyszenie głosów albo widzenie rzeczy, których inni nie widzą. Objawy nie u każdej osoby wyglądają tak samo i mogą szybko się zmieniać - wyjaśniła nam psycholożka.

- Historia Ady pokazuje, jak ważne jest, by nie bagatelizować sygnałów ostrzegawczych. Psychoza poporodowa to rzadki, ale bardzo poważny stan, w którym mogą pojawić się min urojenia, omamy, dezorientacja czy utrata kontaktu z rzeczywistością. Wymaga pilnej pomocy psychiatrycznej. Depresja poporodowa jest znacznie częstsza i nie zawsze oznacza smutek - może objawiać się lękiem, rozdrażnieniem, poczuciem winy, bezradnością i skrajnym wyczerpaniem - dodała również dr hab. Anna Fuchs, ginekolog-położnik. Lekarka postanowiła w rozmowie z Plotkiem podzielić się też ważnym apelem.

- Apeluję też do bliskich: nie czekajcie, aż kobieta sama poprosi o pomoc. Jeśli widzicie, że po porodzie wyraźnie się zmieniła, nie śpi, jest zdezorientowana lub traci kontakt z rzeczywistością - reagujcie. Nie oceniajcie, tylko pomóżcie jej jak najszybciej dotrzeć do specjalisty. Taka reakcja może mieć ogromne znaczenie dla zdrowia matki i dziecka - skwitowała dr hab. Fuchs.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia  pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum mogą się skontaktować także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o: